Dot.: O dzidzie sie staramy i na narodziny czekamy :) czesc VIII
hej!
no i u mnie mrozik ale i juz piene słoneczko!!!
dzis znowu wybywam z domu, jade do kolazanki co bylismy we wrzesniu na weselu, w zasadzie mieszka 4 minuty ode mnie,ale chyba nie chciał± mnie zaprosci bo mieszka w wynajmowyanym domku,gdzie jak powiedział± ma starae meble, co mi wogóle nie przeszkadza, moga byc stare,nie kazdego stac od razu na remonty. a dziewczyna bardzo fajna.
co do palenia, moja mama całe zycie pali,i w 5 ciazach tez paliła, nie to ze porodził± wczenies przez fajki bo brat przez prawie sepse urodził sie 2 miesiace wczesniej, i reszta tak ze 2 tyg przed terminem, a najmłodsza równo w rermin, ale wszyscy byli¶my mali i mało wazylismy. mama ciagle ukrywa sie przez ojcem,ale on wie ze ona pali i nie raz awantury przez to były. ojciec miał w pracy komputerowe rzucanie palenia,poszedł raz i przestał palic,mowi ze wcale nie przez to ale chciał pokazac innym ze sie da, no i sie dało.nie pali chyba już z 10 lat, a palił ponad 20.
miłego i słonecznego dnia laski.
|