2013-10-16, 07:45
|
#3668
|
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
|
Dot.: Nasze dzieci to aniołki-gdyby nie skoki, nocne wrzaski i kolki!Mamy VII-VIII '1
Melduję poslusznie, ze jestem, choć cichutka.
CYNAMONKU, tak sie ciesze, ze kryzys minal! Boze, ile Wy sie nacierpicie oby juz tylko lepiej bylo teraz 
U nas powolutku do przodu - ja nie mam czasu na Wizaz, bo postanowilam rozkrecic biznesik i juz nigdy nie wracac do pracy na etat Ale oczywiscie po pierwszym szale pracy powroce do Was na bank 
Poki co nie dosypiam i uwijam sie jak mroweczka.
Lilo nadal cwiczy chwytanie, w tym m.in. chwytanie naszego psa za morde i wyrywanie mu klakow . Z glowka srednie postepy, choc jak lezy skosem na mojej piersi, to unosi i to jak.
Dwa dni temu zjadlysmy banana ze sloiczka. Smakowal, choc niemoznosc cycania lyzeczki powodowala ciagly rozpaczliwy wrzask pt. UMIERAM Z GLODU. W koncu Lili wrabala banana przez smoczek do papek caly sloiczek, a wczoraj zrobila po nim mega zieloną kupę, wiec chyba bedziemy ostrozniejsze odtad.
Natomiast na noc wrzaskun dostaje kaszke manne na wodzie z dodatkiem swojego bebilonu i spi niemal do rana po niej. W ogole strasznie duzo je, bez 200 ml to mama nie podchodz nawet szok. Dlatego mnie zdziwil komentarz Margosi pod fotka nasza w Klubie, ze Lilo taka drobniutka kurczę, az ją zwaze dzis przed kapaniem z ciekawosci 
I tyle u nas nowosci.
W zalaczeniu fota, na ktorej widac takze, co Lilo robi Paprochowi biednemu i jak laleczke kocha i siostrę swoja starsza i jak Ciotkom Wizażowym zasadza żółwika
__________________
Iza 
Diablicja 
Lilo 
Kubulek
|
|
|