2013-10-17, 16:57
|
#2481
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 3 605
|
Dot.: Naturalne mydła i mydełka :)
Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba
Nie dziwie sie ze cie te mydla wysuszaja. Polowa z twojej kolekcji nie jest wcale taka swietna i prawdziwe znawczynie recznie robionych mydel to owszem wyporbuje, ale na tym sie konczy ;o)
POza tym jak na osobe ktora mydel nie uzywa, albo robi to sporydycznie to masz taaaaakkkkka kolekcje, az mi szczena opadla.
Z tych marek co zaprezentowalas to znam Alterra, ale tylko oliwke i nawet byla ok, chodz porzadnym oliwkowym mydlom jak Savon du Midi sie nie umywa, nawet mialam wrazenie ze oliwkowe mydlo Yves Rocher bylo lepsze. W komodzie mam jeszcze nie ruszona lawende. Ogolem kupilam te mydla, bo chcialam wkoncu zobaczyc czy sa fajne. ja zawsze zamawiam recznie robione, najlepiej wysoko przetluszczone mydla, a takich zwyklych dostepnym za rogiem nie znam. Moje znajome z netu mydlomaniaczki, wypowiadaly sie o nich tak jak napisalam wyzej, wiec musialam sama wyporbowac i padlo na te dwa. Niestety po tym jednym rodzaju mam takie same zdanie o nich. Na poczatek lub jak sie nie ma wymagac to moga byc.
Poza tym mydla Khadi. U mnie sa tylko glicerynowe i jak na tego typu mydla sa swietne.
Z polskich naturalnych mydel mialam odkrawki tuli czy cos w ten desen. To mydlo z drzewkiem na srodku to chyba ta marka? Mydla Alterra to przy nich sa super. Mialam odkrawki ktorych do konca nie zuzylam. najgorsze naturalne mydla jakie w zyciu uzywalam, a mydlo tluste to nie wiem kto sobie taka nazwe wymyslil? Moze obok jakiejs margaryny lezalo i na tym koniec. Osoba ktora mi przyslala odkrawki, dostala odkrawki moich mydel i miala takie samo zdanie. Tuli jest do doopy, a moje pielegnuja skore jak nalezy.
Jak widzisz poprzeczka u mnie jest bardzo wysoko hihihihi.
Uwielbiam ogladac zdjecia kolekcji mydlanych , a twoja kolekcja jest slusznych rozmiarow hihihi
|
Akurat też preferuję mydła robione ręcznie i chyba w pośpiechu nie zwróciłaś uwagi, że to one właśnie stanowią większość mojej kolekcji, resztę natomiast kupiłam ze zwykłej ciekawości- a nuż trafi się coś oryginalnego pod względem składu, zapachu i działania... Mydła tuli też są robione ręcznie (mydło z kwiatkiem na zdj. nr. 3- różowa glinka), ale wiem, że nie wszystkim pasują; natomiast mydło z drzewkiem jest mydłem marsylskim i ma bardzo dobry, prosty i naturalny skład- firma Olivia Care- słyszałaś może? U nas również mydła Khadi są wyłącznie glicerynowe i takie też są na zdjęciach, a co do mydeł Savon du Midi, to znam je bardzo dobrze, jestem pod dużym wrażeniem mnogości rodzajów i zapachów (miałam mnóstwo miniaturek jak i pełnowymiarowych kostek), ale żadne z nich nie powaliło mnie na tyle, aby polubić w ogóle mydła w kostce do codziennej pielęgnacji;- tak jak już wspomniałam, najbardziej przypadło mi do gustu ręcznie robione estońskie mydło Good Kaarma (polecam) oraz The Hemp Line (konopne z mleczkiem pszczelim). Co do rozmiarów mojej kolekcji- mam przynajmniej pewność, że nikomu z domowników oraz gości nie zabraknie mydła z dnia na dzień (część kolekcji leżakuje sobie w komodzie) a ja nie lubię kupować niczego pod presją czasu i staram się zawsze mieć w zapasie coś godnego uwagi, chociaż chyba nikt z nich nie przywiązuje aż takiej wagi do składów i ich naturalności...
A Ty gdzie zamawiasz swoje mydła i które to sprostały Twoim wygórowanym wymaganiom?
Ja też uwielbiam oglądać zdjęcia kolekcji mydeł i chętnie obejrzałabym Twoją 
PS. Nigdy nie twierdziłam, że moje mydła są świetne, ale nie zaprzeczę, że wybieram je z całą starannością, rzadko pod wpływem impulsu- no, może Alterrę kupiłam pod wpływem chwili, ale raczej bez nadziei, że za te pieniądze można zrobić dobre mydło...
Edytowane przez 9d7b7132c96a8dd7d39f4ca1b65b4d26fef991fe_65a5443115010
Czas edycji: 2013-10-17 o 18:12
|
|
|