Dziewczyny - przyszła moja choinka!

Moim zdaniem jest warta swojej ceny

Jest śliczna, można ją modelować na różne sposoby, megagęsta - modelowałam ją - uwaga, uwaga - 3 godziny!!!

i jeszcze nie jest do końca tak jak bym chciała, ale nie miałam już siły wokół niej skakać

Gałązek jest tyle, że musiałam dosłownie wciskać między nie ręce i dzięki temu ręce po łokcie mam pięknie podrapane od końcówek gałązek (druty)

Niestety - choinkę rozkładałam u babci, nie miałam ze sobą żadnego aparatu poza tym badziewnym w telefonie, a do tego oświetlenie było słabiuteńkie, dlatego zdjęcia wyszły tragicznie i nie wiem, czy jest w ogóle sens je wrzucać

No nic, wrzucę chociaż tak poglądowo - na żywo choinka wygląda milion razy lepiej!
Ps. Choinka stoi teraz u babci zawalając połowę pokoju

, a ja leżę półżywa z puszką zimnego browaraaa
