2013-11-22, 20:33
|
#3644
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 333
|
Dot.: Jem już marchew i kartofla, a niedługo wsunę gofra. Mamy VII-VIII 2013 cz,IV
Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt
Hej ja tylko na chwilę, bo wpadli znajomi. Oczywiście dowiedziałam się jak jechalam do domu...miałam jechać do pracy po recepte. Z oddali widziałam,że
Jedzie mój autobus, bo miał końcówkę 14. Podjechał na przystanek, wsiadlam nie sprawdzając numeru, jadę kilka przystanków, wszystko ok. Kolejny mi nie pasuje, a ja zamiast w 114 wsiadlam w 414 i zawiózł mnie na drugi koniec warszawy  jestem ślepa i durna. Ale przynajmniej zaliczylam samotna podróż 
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
|
tez zrobilam sobie raz taka podroz, ale po wrocławiu 
Cytat:
Napisane przez Neni1984
Tweed dasz radę na pewno-tylko trochę wyluzuj  Ale nie dziwię się, że się zestresowałaś  Ja też nie wiem, gdzie miałabym uderzać w razie "W". Chyba do położnej bym zadzwoniła
A u nas znów brak kupy- to już 5ty dzień i nawet czopek nie zadziałał tym razem  Jakieś pomysły macie? Martwić się? Aga-specjalistko? 
|
Ja staram sie nie panikowac, ale nie potrafie musialabym wypic morze melisy chyba albo litr wódki
A Kubus probował cos porobic, widzialas zeby cisnal i sie meczyl?
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43842114]Twee 
U nas na szczęście kupa ok, mała ale bez niespodzianek.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]
trzymam kciuki, zeby bylo bez zmian, bo te kupy, to kupa stresu
Cytat:
Napisane przez lachryma
Nie wiem co Ci poradzić. Trochę późno na dzwonienie do położnej. Gorączki nie ma?
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
|
no własnie oprcz tego nic nawet nie jezdzi mu po brzuszku jak ostatnio, nie mecza baczki, ba nie podalam ani kropli espumisanu od paru dni, ale maruda jest od szczepienia, wczesniej czesto sam zasypial w lozeczku, a teraz tylko bujaczek czuje sie jakbym krzywdzila tym swoje dziecko, ale w odlozony do lozeczka tak wyje, ze pol bloku chyba slyszy
Wiecie co, ja mam juz dosc po prostu. Dziecko dzieckiem, mamy zwyklego sredniaczka, wiadomo, ze raz aniołek raz da popalic, w koncu to maly czlowiek. Ale meczy mnie to, że od porodu nie mialam ani jednego dnia dla siebie, ba paru godzin chocby! bo samotnej wizyty do ginekologa i jednej samotnej wyprawy po spozywke nie licze
__________________
Alek
|
|
|