Dot.: największe faux pas w salonie sukien ślubnych
Cytat:
Napisane przez samiramis
Dziewczyny opisana powyżej sytuacja (2 PM oraz 4-pak i na koniec mamusia) dotyczyła poniekąd mnie i mojej kumpeli. Szukałyśmy kiecki we 3 dziewczyny ale 2 z nas brały ślub, więc z oszczędności czasu chodziłyśmy razem i mierzyłyśmy obie jednocześnie jeśli coś nam się spodobało.
Po tym jak wybrałam już swoją wymarzoną faktycznie poszłam z mama (choć wtedy suknia była już częściowo opłacona) i pokazałam mamie jak ona wygląda. Nie miało to nic wspólnego z tym co opisujecie- "z mamą wybieranie sukni zaczyna się od nowa".
Kumpela też po wyborze "tej jedynej" pojechała pokazać ją mamie i wtedy zapłaciła zaliczkę.
W różnych salonach byłyśmy różnie traktowane ale do głowy nam nie przyszło, że sprzedawczynie mogą mieć tak (niekiedy chamskie) podejście do swoich klientek.
|
przyznam się szczerze, że na ostateczny wybór i wpłate zaliczki tez wybralam się z mamą - byłam pewna swojego wyboru, ale dla mnie to był symboliczny moment - chciałam zeby w tym uczesniczyła, żeby ostatecznie zaakceptowała wybór, zeby tez miała przyjemność obejrzenia salonu i kilku sukien slubnych.
Obecność mam powinna być naturalna w takim momencie.
__________________
2004 - Boisz się, że ludzie z internetu odnajdą cię w prawdziwym życiu.
2014 - Boisz się, że ludzie z prawdziwego życia odnajdą cię w internecie.
|