Ale nastukałyście, Wariatki

Nie majo co robić i w internetach tylko się obijajo.
Dostałam dziś takie "wpół-wskazanie" na cesarkę od ortopedy

Wyraźnie zasugerował, że jeżeli będę miała problem z odwiedzeniem bioder podczas porodu sn, to położnik ma mnie ciąć, a nie kombinować. Ciekawe jak to będzie się miało w realu

Muszę z gienkiem pogadać w poniedziałek.
Milka-pilka, wg mojego ortopedy (a to jeden z najlepszych po tej stronie Wisły), sprawy biodrowe są wskazaniem do porodu cc. Na tym zaświadczeniu wpisał mi dysplazję stawów biodrowych (choć nie miałam wcześniej stwierdzonych, leczyłam się i operowałam tylko na kolanowe), żeby położnik nie olał sprawy. Podczas badania nie podobał mu się stopień obustronnego odwiedzenia bioder i stwierdził, że jeżeli ktoś spróbuje zrobić to "na siłę", to może mnie poważnie uszkodzić. Nie jest to bezwzględne wskazanie do cc, ale należy mieć się na baczności i być pod opieką dobrego, umówionego położnika, który w razie czego nie zawaha się wykonać cięcia.Oo
I teraz mam problem, bo mój lekarz nie pracuje obecnie w żadnym szpitalu

Chyba będę musiała dać w łapę przed porodem komuś tylko i wyłącznie z tego powodu, żeby sobie krzywdy nie zrobić. Oczywiście nie będę upierała się na cc, wolałabym spróbować naturalnie, ale kto mi da pewność, że położnicy zareagują z korzyścią dla pacjenta, a nie ich własnych statystyk położniczych?
