2014-01-13, 00:26
|
#2
|
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 268
|
Dot.: Elita
o matko... Brzmi to jak z jakiejś książki albo filmu. Gdzie Ty chodzisz do lo ? W liceum to ja nie zauważyłam takich rzeczy, moim zdaniem jakieś elity czy coś to kończą się w gimnazjum i są na poziomie gimnazjum... Masz swoich znajomych , znajomych z którymi spędzasz czas , "Mam stałą grupkę doobrych znajomych i z nimi bawię się super nawet bez alko. " Zajmij się nimi i pielęgnuj te znajomości Po co pchać się w towarzystwo , w którym ważne jest ile masz lajków, kiedy i z kim idziesz na imprezę, i jak wysoki masz poziom popularności. Sama piszesz : "Jednak mam wrażenie, że podświadomie się do nich powoli upodabniam, zeby zbliżyć się do niego. A nie chcę tego. Nie chce zmieniać się dla kogoś, tracić moją osobowość itd." , więc po co się zmieniać ? Bądź sobą , a nie baw się w durne elity grupy itp. Jeśli ktoś Cię ma dostrzec, dostrzegnie i bez tego.
---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:21 ----------
Cytat:
Napisane przez imsherlocked
Najgorsze jest to, że nie masz wpływu na to, w kim się zakochujesz...
|
Ty się w nim zauroczyłaś , w jego wyglądzie, zakochanie to co innego, to już dostrzeganie pewnych cech tej osoby, ale chociazby przy rozmowach z nią/nim, a z tego co wnioskuję to Ty go tylko oglądasz...
__________________
"Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
Edytowane przez LegalnaBlondii
Czas edycji: 2014-01-13 o 00:23
|
|
|