Choroba psychiczna czy zalamanie?
Jestem przybita. Od sierpnia nie moge znalezc pracy, nie mam dowiadczenia. Czuje sie samotna, nie mam znajomych, nie mam wsparcia- skrzydel, ktore pomogly by mi sie wzniesc. Nie daje rady. Mam dlugi. Pociete rece. I pustke dookola. Pojawiaja sie mysli samobojcze, juz nie widze rozwiazania, a zawsze staralam sie myslec trzezwo i robic co w mojej mocy. Gdzies sie w zyciu zapetlilam, zagubilam. Boje sie, ze jestem chora psychicznie. A moze czlowiek pod wplywem problemow tak sie czuje? Pewnie gdyby nie one bylabym usmiechnieta 25latka? Gdzie szukac pomocy? Pisze Wam to tutaj, bo juz na prawde nie mam do kogo sie odezwac.
|