2014-01-18, 11:45
|
#787
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 392
|
Dot.: Narzeczonych nam przybywa, dni do ślubu w mig ubywa!:D Czyli PM 2016 cz. 5!
Ja też bym czekała na pewno! Mój TŻ przyzwyczajony, że się spóźniam, więc by nawet nie zwrócił uwagi 
A odnośnie filmów - ostatnio oglądałam dwa, które zapadły mi w pamięć: Nietykalni i Melancholia. Ten drugi po przeczytaniu samego opisu może wydać się banalny, bo sama jak przeczytałabym najpierw opis to pewnie bym nie obejrzała z tego względu, że strasznie nie lubię filmów katastroficznych - mają przeważnie taką samą fabułę i są nudne. Ten jest o zderzeniu planety z Ziemią, ale jest to tak jakby na drugim planie cały film skupia się bardziej na przeżyciach bohaterów, jest bardziej psychologiczny niż katastroficzny. Polecam 
Co do planów na dziś - nauka a potem wizyta u babci i dziadka, no i spotkanie z TŻ 
---------- Dopisano o 12:45 ---------- Poprzedni post napisano o 12:40 ----------
Cytat:
Napisane przez Lilly Greace
Ja kiedyś nie miałam nic przeciwko zaręczynom w miejscu publicznym, aktualnie już bym nie chciała. Jakoś nie chcę, żeby obcy ludzie patrzyli na moją reakcję. Jestem bardzo emocjonalna, pewnie bym zaczęła płakać czy coś i po co ktoś ma to oglądać? :P
Co do moich skłonności do bycia zawodową płaczką to obawiam się o moment jak będę składać przysięgę na ślubie. Jak o tym tylko pomyślę to sę wzruszam a co dopiero tego doświadczyć? Boże, powinnm już od teraz być specem jeśli chodzi o wodoodporne kosmetyki!
|
Ja tak samo! Boję się, że makijaż mi popłynie, a ja nie będę w stanie wydusić słowa Strasznie łatwo się wzruszam i w sumie to boję się, że cały czas będę płakać - przysięga, życzenia, podziękowania dla rodziców, no masakra, będę ryczeć jak bóbr 
Jeszcze mam taki pomysł, żeby zobaczyć się z TŻ po raz pierwszy w kościele, ale będę musiała to porządnie przemyśleć to byłoby piękne, no ale ja wtedy to już pewnie w ogóle nie wytrzymam
|
|
|