Witam
Pierwsza noc w domu za Nami i można powiedzieć, że nie było źle, co 3 godziny budzenie na jedzonko

jedynie od 1 do 3 trochę pomiaukiwał w łóżeczku bo kładziemy go na boczek spać w rolkach i chyba mu się to nie spodobało

oby tak dalej (tfu tfu) nie chcę zapeszać.
Dziś mieliśmy całą chałupę gości, przyjechała moja siostra z mężem, brat i ciotka zobaczyć małego

później zjechali teście, Marcel miał już dość i zaczął płakać, chyba nie lubi długiego trzymania na rękach, My z M tez ledwo żywi modliliśmy się kiedy odjadą, z jednej strony zmęczeni, ale z drugiej miło, że ktoś o człowieku pamięta i przyjedzie w odwiedziny.
Dostaliśmy masę ubranek

i wszystko w rozmiarze 56

jutro od rana znów pranie

dziś były 4 pralki poszpitalne
Pradip - każdy kto widzi małego mówi, że uroda tatusia, a charakter mamusi
Dziś z ciekawości nie dałam małemu smoka i co zrobił? Pchał paluchy do buzi i je ssał, wolę niech ssie smoka niż palce. CO prawda smoka wypluwa jak ma go przesyt, zazwyczaj ssie go tylko wtedy jak jest zmiana pieluchy bo tego nie lubi i jak go odkładamy do łóżeczka chwilę go pocyntuni i wypluwa.
Co do hałasu i snu nic mu nie przeszkadza

ma to po mnie bo mi jak się chciało spać to mogłam położyć się pod oknem na sali w czasie wesela i spałam jak zabita, nie rusza mnie żaden hałas

i dobrze, że mały tak ma

---------- Dopisano o 20:41 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ----------
Malgos - dobrze, że już Ci przeszło

teraz tylko darcie cipki Ci zostało
