2007-06-03, 13:16
|
#41
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: MONKownia
Wiadomości: 7 197
|
Dot.: Stare z nas łosie (patrz: wyżej dwudziestki)
wyroslam już z ubran hipisowsko punkowych ,bo po prostu sie rozroslam 
Trzymam je w szafie na pamiatkę.
Ale styl staram się zachowac ciagle ten sam 
Czyli nosze sie w :
-dzwonach
-bojowkach
-glanach - nigdy przenigdy odkąd je zalozylam mając 14 lat (wczesniej nie byly tak dostepne,wiec nosilam trapery) nie zmienię na zadne inne obuwie.
Tak myslę,że przenigdy
choć nie powiem,kiedy trzeba zakladam obcas i eleganckie ubranie,ale nawet gdy pracowalam zakladalam garnitur i do tego glany. ofkors wypastowane na blysk 
-lubię koraliki wszelkiego rodzaju i tyż nosze,a ostatnio zdarzylo mi się kupić w krakowie rzemyki ,i se mam rzemyka na nagarstku hehe
-bluzy też mam w posiadaniu i jakoś się w nich nadal dobrze czuje-fakt, nie są to już wielkie o 3 rozmiary za duze ,ale są .
-z kurtek skorzanych też nie wyroslam
-no i nie wyroslam z dziwnych fryzur i odjechanych kolorow zawsze coś musi być inaczej na glowie, chociazby grzywka 
Wyroslam za to z flanelowych koszul-oj kiedy to bylo... (16 lat temu pamietam ,jak ojciec przynosil mi z pracy flanele i oczywiscie od razu ucinalam im rękawy ,robiąc obrzynę (obżynę??-jak to się pisze??? )
-z rociągnietych dziurawych swetrow z dlugimi rękawami- pamietam ,że specjalnie te rękawy jeszcze wyciągalam na maksa
-z zza krotkich spodni w paski 
To na razie tylko tyle co sobie przypomnialam
|
|
|