Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Toksyczny facet czy ja? Nie umiem tego skonczyc :(
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2014-01-31, 20:44   #1
Takaania88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 8

Toksyczny facet czy ja? Nie umiem tego skonczyc :(


Hej
Pisze do Was bo chce zakończyć znajomość, przez którą ciągle chodzę zdenerwowana. Doradzcie...

Znam go od roku. Na początku luźne spotykanie się. Mówił, ze szuka związku. Mówił tak mi, oraz mojej koleżance (nie wiedział, ze się znamy) którą bardzo namawiał na spotkanie. Ona mu dala kosza, ja dalej bardziej po koleżeńsku się z nim widywałam. No ale spotykaliśmy się dalej, ogólnie dość olewczo to wyglądało. Szybko zaczęliśmy ze sobą sypiać. Poznal mnie z kilkoma swoimi znajomymi, chciał poznać moich. Na wakacje na 2 miesiące wyjechał do pracy za granice. Mimo, ze nie byliśmy ze sobą to zaczął wypisywać, abym nie spotykała się z innymi, żebym mu mówiła jeśli będę szla na imprezę itd. Na początku się zgodziłam, ale po jakiś 2 tyg. doszłam do wniosku, ze ja tak nie chce. Napisałam mu, ze nie jesteśmy ze sobą i, ze nie widzę powodu dla którego miałabym go powiadamiać o imprezach. Całowałam się raz z jednym chłopakiem na takiej imprezie, i widział to jego kolega. Po powrocie powiedział mi o tym. Ogólnie jednak tego samego dnia pogodziliśmy się, i ogłosiłam, ze chce aby to wyglądało normalnie, chce związku. On się zgodził, po czym 2 dni później napisał mi smsa, ze jednak nie chce i żebym o nim zapomniała. To 30 letni facet! Przezywałam strasznie, prosiłam aby sie zastanowił. Powiedzial ze to koniec. Pogodzilam sie z tym i po pewnym czasie znow zaczelam byc szczesliwa. No ale on znowu zaczal pisac, chcial sie spotkac. A ja glupia uleglam. Znowu zaczelismy sie spotykac, on powiedzial, ze nie chce zwiazku, ze chce luznego spotykania sie. Ja powiedzialam, ze ja szukam zwiazku. Ustalilismy, ze nie musimy byc ze soba, ale spotykamy sie tylko ze soba, nie flirtujemy z innymi. Choc aznaczyl, ze jesli chce to moge, jakbym miala sie czuc nieszczesliwa w takim ukladzie. Ja nie chcialam, chcialam sie spotykac tylko z nim wyobrazajac sobie, ze bedziemy ze soba ktoregos dnia. No a teraz do sedna, znalazlam pod prysznicem kilka długich rudych włosów, ja ruda nie jestem.. Różową, choć wyglądająca na nieużywaną szczoteczkę do zębów.. Podobno jego, kupil sobie nowa.. Tylko ktory facet kupuje rozowa szczoteczke i do tego ja otwiera nie uzywajac jej... Poprosilam go aby mnie poznal ze swoimi znajomymi, powiedzial, ze pewnie. Szykowala sie domowka u jego znajomego, spytalam czy moglabym pojsc. Powiedzial, ze spyta sie kolegi, po czym oznajmil, ze nie moge bo kolega nic mu nie odpisal na smsa. Teraz sie okazalo, ze prawdopodobnie domowka to zwykle wyjscie do klubu - dodal sobie wydarzenie na fb. Napisalam mu, ze mogl byc ze mna szczery zamiast oszukiwac, ze gdzies tam idzie a tak na prawde idzie do klubu.. Do klubu faceci nie chodzą, żeby sobie potańczyć a coś wyrwać. A on zaczal chodzic srednio 2 razy w tygodniu, mimo ze kiedys mowil, ze za klubami nie przepada, ze woli isc do pubu. Na smsa odpisal mi, ze jestem chora. Odpisalam mu, ze umiem czytac powiadomienia na fb, ale to juz nie wazne. Odpisal: dokladnie. Od i tyle.

Jak się zachować? Pisać coś jeszcze? Czy olać? Chciałabym znaleźć silę aby usunac go z fb i z mojego zycia. Poczekac az on sie odezwie, czy calkowicie się odciąc? Zalezy mi na nim.. bardzo. Kiedy jestesmy razem, jest cudownie, ale mam tyle podejrzliwości, nie ufam mu. On pewnie mi też, ale ja chciałam to zmienic, on nie.. Kiedy idzie do klubu, cala się gotuję. Nie miałam tak we wcześniejszych relacjach, ogólnie nie byłam zbyt zazdrosną osobą, aż do teraz. Czasem mam wrażenie, że zachowuję się jak wariatka. Płaczę gdy jestem sama, a gdy jestem z nim to przeszukuję jego toaletę i szukam kolejnych nie moich włosów. A jego ostatni sms, był zwyczajnie okazaniem, że ma mnie gdzieś. A może to ja mam problemy ze sobą, a nie on? Liczę na szczere, choćby bolesne komentarze
Takaania88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując