Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;44984609]Jest dokładnie tak, jak piszesz, wieczorem, w nocy fatalnie je, za to rano jestem aż zdziwiona.
Dzięki za radę odnośnie potraw, nie będę aż tak podgrzewać.[/QUOTE]
rano odrabia straty. J. rano strasznie trząsł się do butli, pił bez mrugnięcia okiem, nawet na chwilę nie przestał ciągnąć, zachłannie jak nigdy.
u nas jeszcze sprawdziła się kanapka z zimnym twarożkiem, chleb masował dziąsła, zimny twarożek przynosił ulgę.
|