Czyli ja bym jeszcze w ramach pełniejszej informacji zadzwoniła do rzecznika, ale uważam, że skoro było po czasie, to reklamacja powinna być uznana na Twoją korzyść.
Ogólnie bym upierała się przy tym, że nie zostałam poinformowana w terminie i bym nawet nie wspominała, że pracownica mnie dwa dni wcześniej poinformowała, że reklamacji nie rozpatrzyli na Twoją korzyść i masz czekać na esemesa. Chyba, że gdzieś to odnotowała, że zostałaś poinformowana, ale w o wątpię.
Ze Zarą trzeba krrótko. Oni się strasznie boją rzecznika praw konsumenckich

Też miałam raz z nimi niemiłą przygodę bo kupiłam buty i choć na metce była niższa cena, pani na kasie wchodziła wyższa i sprzedała mi je po cenie wyższej. Dowiedziałam się u rzecznika, że mnie nie powinno interesować, co wchodzi na kasie. Prrzy kolejnej wizycie wzięłam te buty i żądałam zwrotu gotówki. Ile to telefonów wykonali!!! W końcu chcieli mnie zbyć informacją, że tylko Warszawa może tuaj pomóc, a tam nikt nie odbiera. Wtedy powiedziałam, że w takim razie oddaję sprawę do Rzecznika i od razu pani menadżer zadecydowała o wypłacie gotówki i uznaniu ceny z metki za cenę ostateczną

Tylko kazali o tym nikomu nie mówić, że zwrócono mi pieniądze

Także dzwoń do rzecznika i walcz o swoje!!!
Wzięłam swój standardowy czyli 38
Fotki wrzucę na pewno popołudniu!!!

---------- Dopisano o 08:54 ---------- Poprzedni post napisano o 08:54 ----------
Dziś wrzucę
