Właśnie o tym ostatnio pisałam - jesteśmy lizidupą wszystkich krajów, a one nas w naszą dupę kopią, bo widzą jakich mamy tępych "rządzicieli"
Brawo! Super, jak na pierwszy raz

Kiedyś tak o, przebiegłam sobie z domu na przystanek (1,5 km) i nawet zadyszki nie miałam

Ale to było przed ciążą
Kuźwa, ale mieliśmy teraz stresa

Mieliśmy jechać z tż do kościoła, a tu się okazuje, że kluczyków nie ma! Przeszukaliśmy na szybko, ale trzeba było iść, trafiło się nam fuksem, że i do i z mieliśmy transport.
No i wróciliśmy i od 17 tylko ich szukaliśmy. We wszystkich pokojach, szafkach, szufladach, zabawkach Poli, w kwiatkach, koło domu (tż robił wczoraj z tatą nadproża przy naszym oknie i może wypadły?), w aucie.... Nie ma! Tż w końcu tam coś sprzątał w pokoju i był akurat przy mojej szufladzie z bielizną i mówię mu, żeby sprawdził tam, tak z głupa, a nóż widelec
![:]](//static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
I co? Kluczyki grzały się między moimi stringami a biustonoszem
![:]](//static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
Chyba nie muszę pisać, kto je tam dał
A w ogóle, to Pola wczoraj poszła spać o 21, ja przed 2, o 6.40 się obudziła, drzemkę miała od 12.40 do 13.30 i jeszcze nie śpi, tak więc -

, spaaaać...
