Ale Ty nie jesteś zazdrosna, tylko masz pretensje do faceta, który umawia się z dziewczyną, przez którą mieliście kryzys. Masz prawo być rozemocjonowana i zła. Kiepski ten Twój facet. I co to za powód, że dziewczyna musi się wygadać z
koszmaru? Jak dla mnie to wymówka, mówcie co chcecie. Też takie preteksty wymyślam, ale, olaboga, nie wobec facetów w związku.
Nie obraź się, ale nie powinnaś nigdy usłyszeć od partnera, że powinnaś schudnąć. Pomijając otyłość lub jakieś naprawdę skrajne rzeczy, Ty masz dla partnera być jedyna, najpiękniejsza i najwspanialsza i z wzajemnością. Na tym chyba polega związek. Jesteśmy z osobą, które jest dla nas idealna. Facet mógłby Ci to powiedzieć, gdybyś była otyła i nawet się tym nie przejmowała, ale i wtedy delikatnych słowach. A On Ci mówi, byś schudła, podburza Twoją samoocenę. Co Ty z nim robisz? Ja rozumiem, że w grę wchodzą uczucia, ale po co Ci facet, którego nie pociągasz? Komplementy powinny same płynąć z ust faceta, wydaje mi się iż jest to dosyć naturalny odruch

Ja mam trochę nadprogramowych kilogramów i mój dobry kolega i tak często mi mówi, że jestem piękna, że to i tamto, tak naturalnie wplecione w rozmowę, a nie jakieś na siłę pogadanki. To dla mnie bardzo ważne, bardzo mnie to podbydowywuje. A to tylko mój kolega, więc porównaj sytuację ze swoim facetem. Ale oczywiście można pojać sytuację z drugiej strony - gość może nie umieć wypowiadać takich rzeczy na głos. Ok. Ale że możesz schudnąć to już nie miał oporów?
Nie daj się. Jesteś na pewno jedyna, niepowtarzalna i unikatowa. Jeśli kiedykolwiek zechcesz zmienić coś w sobie, to dla siebie. Nie daj się tak traktować. Cham i prostak jak dla mnie.
A teraz coś o mnie

Ale ja jestem inteligentna. Kupiłam pepsi w puszce, ale było ciepławe (bleh) postanowiłam włożyć do zamrażarki na chwilę. Potem zapomniałam... Lody o smaku pepsi w puszce, chce ktoś?
A tak poza tym to ciągle myślę o Tobie <3