2014-03-04, 14:49
|
#21
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 3 157
|
Dot.: Problematyczna siostra
[1=b4809afaa56db6a311327c0 2726ca47fcd5a35f9_61c7b08 22c9cb;45433385]Przepraszam, ale jak dla mnie to Ty jesteś problematyczną siostrą. Wprowadziłaś się ze swoim TŻ do siostry, która mieszkała sama, u siebie, mimo iż wyraźnie dała Wam do zrozumienia, że ten pomysł bardzo jej się nie podoba. Do tego używacie jej rzeczy bez pozwolenia i próbujecie narzucać jej swoje zasady utrzymania czystości (nie oszukujmy się, dla każdego z nas bałagan znaczy coś innego - jednych drażni samotny, nieumyty widelec w zlewie, inni myją naczynia raz na tydzień).
Ma ochotę się lenić - niech się leni, w końcu jest u siebie.
Pewnie inaczej by to wyglądało, gdybyście mieszkały tam tylko we dwie - mieszkanie rodziców, dwie córki, równy podział praw i obowiązków. Ale Ty przyprowadziłaś 'obcego' lokatora, na którego obecność Twoja siostra nie chciała się zgodzić - wcale jej się nie dziwię, że nie ma ochoty przestrzegać Waszych zasad.
Mam oczywiście nadzieję, że uda Wam się naprawić tę sytuację, i wszyscy będą zadowoleni . Ale najwłaściwszym rozwiązaniem wydaje mi się jednak wyprowadzka.[/QUOTE]
Jakie "u siebie"? Mieszkanie należy do rodziców, a nie do siostry, więc teoretycznie obie dziewczyny mają tam takie samo prawo mieszkać. Autorka nie pisze, jakie były ustalenia z rodzicami w sprawie tego mieszkania, ale byłaby to mega niesprawiedliwość, jakby jedna siostra dostała za darmo całe mieszkanie dla siebie, a druga musiała sama ciułać na wynajęcie czegokolwiek. Natomiast co do chłopaka autorki, to się zgadzam - na pewno relacje z siostrą wyglądałyby zupełnie inaczej, gdyby autorka wprowadziła się sama. On jako jedyny z całej trójki nie ma żadnych praw do mieszkania tam za darmo, więc pod tym względem nie dziwię się frustracji siostry. A autorka zakochana i na myśl jej nie przyjdzie, że dla kogoś jego obecność może nie być taka pożądana, jak dla niej.
|
|
|