2014-03-11, 19:32
|
#1712
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: z raju na ziemi
Wiadomości: 2 675
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.8
Co do pracy za granicą... ja byłam, całe dwa tygodnie, a jakże. Wszystko byłoby super, bo sporo nadgodzin... ALE praca 6x w tygodniu po 10-12h, i to na nocki, w jednej pozycji nie sprzyja zdrowiu. Mnie tak bolał kręgosłup, że ostatniego dnia po 11h prawie tam płakałam. Są dziewczyny, które tam pracują 3 lata - zgarbione, pokrzywione nogi... ale pracują co tam, bo kasa. Zdrowie mało ważne. Dziewczyny po 3 miesiącach się już zaczynają garbić. A nie ma możliwości zmiany pracy na inną... bo nie i już. Pracujesz tutaj albo wracasz do domu (no albo trafiasz do obozu pracy z którego samemu po 2h się rezygnuje). To czasem łatwo powiedzieć, "jedź, zarób i możesz robić co chcesz". Też tak myślałam Pewnie gdybym została to potem to co zarobiłam wydałabym na lekarzy ![:]](//static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
Fajnie jest trafić na w miarę okej pracę za granicą, ale czasem się nie trafi. A w wyjazd też trzeba zainwestować.
|
|
|