2014-04-14, 00:49
|
#729
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Zabierzów
Wiadomości: 1 751
|
Dot.: Trądzik-cz. 4.
Cytat:
Napisane przez --Olka--
Eh. Spoko, linczować nie będę, szkoda czasu na nerwy. Rozumiem twój punkt widzenia, jednak zrozum i mój. Czemu nie piszę o kwasach? Soku z aloesu? Itp. itd.? Bo nie działały. Na mój trądzik NIE DZIAŁAŁO NIC. A uwierz, że przez 12 lat stosowałam mnóstwo rzeczy. Połowę życia miałam obrzydliwą cerę, wstydziłam się wyjść z domu. Dorobiłam się nerwicy i depresji. To nie ja niszczę swoje życie przez kurację izo, to trądzik mi je zniszczył.
Od ponad pół roku mam beztrądzikową cerę i czuję się normalnie. Wreszcie. Podczas kuracji wszystkie wyniki mam dobre, biorę niską dawkę. A dzieci? I tak prawdopodobnie nie będę ich miała przez problemy hormonalne. Zresztą chyba przez pączkowanie.
Nawet jeśli trądzik wróci, to na pewno nie będę żałować, że przez rok mogłam nie wstydzić się swojego odbicia w lustrze.
|
I to jest właśnie to. 100% racji.
Też się badam, biorę środki wspomagające wątrobę, wyniki są ok. A tarczycę i tak mam rozwaloną przez hashimoto, więc tego sobie izotekiem nie załatwię. Kwasów próbowałam więcej niż raz. Moja cera na nie reaguje strasznie - to w większych stężeniach. W mniejszych nie reaguje wcale. Gdybym wylistowała co brałam i czego próbowałam, to taka lista miałaby z kilkadziesiąt stron. Dostałam trądziku jak miałam 10-11 lat. Teraz mam prawie 26. Przez te 15 lat po prostu marnowałam sobie życie. Wstydziłam się chodzić do szkoły, miałam kłopoty z nawiązywaniem znajomości, praktycznie nie miałam znajomych, przyjaciół, bo jak ich mieć, jeśli w ogóle nie wychodzisz do ludzi? Jakbym wiedziała, że iztotek mi pomoże, to cholera, wzięłabym go mając 16-17-18 lat i nie żyłabym jak jakieś dziwadło-odludek, który wstydzi się spojrzeć drugiej osobie w oczy bo jedyne, o czym jest w stanie myśleć, to to, co druga osoba sobie myśli o moim trądziku.
|
|
|