Dot.: Trudna sytuacja
[1=669e69e2f5981f9bf18d1cc 5d2c5fe858ddc42c4;4620753 2]Witajcie dziewczyny !!
Potrzebuje porady z Waszej strony, jakiegoś wsparcia bo nie mam komu sie wygadać a czuje jakby zawalił mi sie świat;(
Jestem(a raczej byłam) z moim chłopakiem 2,5 roku... Wyjechaliśmy do Anglii aby tu pracować i układać sobie zycie...
On ma dość ciężki charakter, jest z trudnej rodziny gdzie matka była bardzo zaborcza i kiedy miał 15lat wyrzucila go z domu( co z reszta rownież zrobiła z reszta jego rodzeństwa).. Bardzo go pokochałam i ob rownież był dla mnie wspaniały... Ciagle płacze jak to piszę bo nie moge uwierzyć ze to wszystko co opisze sie stało...
Odkąd tu przyjechaliśmy on był o mnie zazdrosny ale pózniej jakoś to wszystko sie unormowalo i było wspaniałe. Jedyne co to czasem zaczął mieć humorki, obrażać sie o małe sprawy... Jednak pózniej stawało sie tylko gorzej, nie chciał spędzać ze mną czasu, nie interesował sie mną, miał mnie gdzieś. I wtedy zaczęłam byc zazdrosna... Widziałam ze zupełnie mnie olewa a do swoich koleżanek na Facebooku pisał np. Cudownie wyglądasz kochanie, tesknie, buziaki. Wiec czułam sie niedowartosciowana. Powiedziałam mu ze moja zazdrość wynika z tego ze w ogole nie daje mi odczuć ze jestem dla niego ważna itd. Zmienił sie ale nie na długo i pózniej znowu był taki sam.
Sprawy zaszły za daleko i pózniej było juz tylko gorzej. Mówił mi rzeczy które mnie ranily a ja nie pozostawalam obojętna i tez potrafiłam sie odgryźć. W końcu miałam dość i powiedziałam ze niestety kocham go ale to nie ma sensu. On wyprowadził sie postanowiliśmy ze tak będzie lepiej. Jednak pare tygodni pózniej napisał ze chciałby sie spotkać i porozmawiać. Powiedział mi ze zrozumiał swój błąd, płakał i prosił o szanse. Postanowiłam ze możemy spróbować ale jedynie spotykając sie na neutralnym gruncie i zobaczymy co wyniknie. Było naprawdę wspaniałe, był znowu taki jak na początku. Jedna rzecz nie dawała mi tylko spokoju. Kiedy byliśmy razem ciagle wyłączał telefon i kiedy pytałam dlaczego to robi powiedział ze chce spędzać czas tylko ze mną i nie chce by ktokolwiek nam przeszkadzał. Pewnego razu będąc u niego sprawdziłam jego telefon i zobaczyłam ze znalazł sobie inna dziewczynę. Kiedy wrócił do pokoju wpadłam w furię. Zaczynam krzyczeć i wyzywać go od najgorszych po czym wyszłam. Pierwsza rzecz jaka zrobił to napisał ze te wiadomości były od niego samego bo chciał sprawdzić czy nadal jestem zazdrosna i go kontroluje. Nie uwierzyłem i jako ze zapisałam sobie ten numer, napisałam do tej dziewczyny ze nie mam do niej żalu ale czy ona wie ze on ma dziewczynę (mnie). Dziewczyna odpisała mi i postanowiłyśmy sie spotkać. Powiedziała mi ze on mówił ze nie jesteśmy juz dawno razem bo ja byłam nienormalna.
Napisałam tylko do niego ze dostał szanse ale niestety bardzo szybko ja zmarnował. Juz po pary godzinach był u mnie z płaczem i przeprosinami ze nie wie czemu tak zrobił, ze nie mógł sobie poradzić kiedy go zostawiłam i to był jego najgorszy błąd. Prosił o kolejna szanse... I ja głupia dałam mu ja ale pod warunkiem ze nie będzie więcej żadnych tajemnic i podstawa w tym związku będzie szacunek.
Wrócił do naszego domu i było wspaniale przez jakieś 7miesiecy.
No I teraz sytuacja sprzed dwóch tygodni.
Po tych 6-7miesiacach znów zaczęło sie sypać.. Próbowałam rozmawiać, byc miła, dawać mu swoją miłość i okazywać mu to. Dwa tygodnie temu była firmową impreza u nas w pracy( pracujemy w tej samej firmie ale innych oddzialach). Dzien przed zapytałam go czy wybieramy sie tam. Powiedzial ze nie i spytał czy ja idę. Powiedziałam my ze skoro on zostaje to i ja moge i możemy jakiś fajnie spędzić czas. W dzień imprezy zaczął sie szykować. Spytałam sie czy gdzies sie wybiera na co on, ze tak. Bardzo sie zdenerwowałam bo nie było to w porzadku i powiedziałam ze ja sama w domu siedzieć nie bede i czemu nie powiedział mi ze zmienił plany skoro wcześniej mówił ze nie idzie. Na co odparł, ze tak, mówił ze nie idzie bo nie idzie tam ze mną i żebym dała mu spokój bo ma mnie dość i ze to koniec miedzy nami i mam sie do niego tam nie odzywać. Na imprezie oczywiście nawet to mnie nie podszedł. Na drugi dzień w domu rozmawiał ze mną normalnie i myślałam ze sobie to wszystko przemyślał. Ja tez przecież nie byłam idealna, robiłam mu wcześniej sceny zazdrości itd... Jednak od czasu imprezy wydawało sie byc ok. Przytulal mnie idąc do snu i normalnie rozmawiał każdego dnia.
W piątek napisałam mu będąc w pracy SMS czy nie będzie miał nic przeciwko jeśli w sobotę zaprosze do nas koleżankę z pracy. Po czym on powiedział żebym robiła co chce bo jego nie będzie. Kiedy spytałam gdzie wychodzi on powiedział ze jeszcze nie wie ale gdzies idzie i moge sobie robić co chce bo przecież nie jesteśmy razem. Ja w wielkim szoku napisałam ze jak to? Przecież było ok i myslalam ze jesteśmy razem na co on ze on tak nie myślał i jest czas zrobic krok naprzód i ma juz dość. Czułam sie jak w filmie i nie mogłam w to wszystko uwierzyć. Zwierzyłam sie koleżance która zaproponowała mi ze moge zostać u niej na weekend. W piątek po pracy zanim zdecydowałam sie do niej pojechać zapytałam sie go czy jest przekonany i w stu procentach pewny ze nie chce ze mną byc na co on zimno odparł ze tak. Wzięłam wiec swoje rzeczy i pojechałam do niej... Dzisiaj po południu wróciłam do domu na co on zaczął na mnie krzyczeć z kim sie puszczałam cały weekend, ze nie miałam 3miesiace seksu to napewno poszłam w bok (tak, trzy miesiące !!! On w ogole nie miał ochoty na seks i kiedy chciałam z nim o tym porozmawiać on odwrócił kota ogonem ze myśle tylko o seksie i tylko na tym mi zależy, wiec nie poruszalam tego tematu nigdy więcej). Powiedziałam mu ze sam ze mną zerwał wiec nie bede siedzieć w domu cały weekend i płakać i czuć sie ciagle upokorzana i ponizana. Powiedziałam ze nie ma i nigdy nie miał do mnie szacunku i tak nie moze byc. On powiedział mi tylko ze gdybym była normalna dziewczyna to by mnie szanował i zaczął sie śmiać ze wcześniej myslalam ze wciąż będziemy razem. Oznajmił mi tylko ze do końca miesiąca sie wyprowadzi i ze tak, kocha mnie ale ma dosyć..
Dziewczyny błagam pomóżcie, co mam robić?? ;((((
Sent from my iPhone using Tapatalk[/QUOTE]
Nastepnym razem badz madrzejsza. Facet juz dawno zarywal inne a ty zamiast go wywalic za drzwi czulas sie niedowartosciowana
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
|