Czy weterynarz ma rację?
Witam. Sprawa wygląda tak . Posiadam dwa roczne psy małej rasy. Zawsze były grzeczne i raczej nie wykazywały zachowań agresywnych (tj. miały 2 osoby których wybitnie nie znosiły. Te osoby zaczynały do nich a jedna chciała je pobić kijem za to że szczekały) Niestety około 2 tygodnie temu pogryzły nogi kobiety, która przyszła niezapowiedziana do nas na podwórko. Nigdy u nas nie była a poza tym weszła lekceważąc wszelkie zabezpieczenia i informacje. Wiedziała, że mamy psy, które jej nie znoszą. Poza tym była tabliczka, teren ogrodzony, dzwonek przy bramie . Pech chciał, że moja mama na 5 minut przed moim powrotem do domu nie zamknęła bramki na klucz , żebym mogła spokojnie wejsc , natomiast w dalszym ciągu była zamknięta jako taka i wtedy to się stało. W tym momencie psy są na obserwacji. Czyli przyjeżdża do nas co pare dni weterynarz. Teraz dochodzimy do sedna problemu. Nakazał mi uwiązać psy na łańcuchu przy budzie. Czy ma prawo mi to rozkazać? Dziś po raz kolejny był z wizytą (niezapowiedzianą swoją drogą a miał być wczoraj) i był oburzony, że psy biegają i bawią się na podwórku. Nie chce ich wiązać z powodu jednego incydentu. Kto ma racje w tej sprawie? Dodam , że teraz nie dopuszczamy do sytuacji , żeby bramka byłą chociażby na minutę odkluczona. Wtedy zdarzało się to sporadycznie, gdy ktoś miał przyjść, ponieważ psy były pozytywnie nastawione do ludzi. Pozdrawiam
Edytowane przez Edysiek91
Czas edycji: 2014-06-15 o 16:14
|