Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Najtrudniejsza decyzja w życiu (...?...)
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2014-07-11, 11:44   #1
oderwana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 3
Unhappy

Najtrudniejsza decyzja w życiu (...?...)


Dzień dobry.

Piszę, ponieważ czuję, że sama nie dam rady z decyzją, którą muszę podjąć.
Aktualnie studiuję języki, ukończyłam pierwszy rok - a właściwie nie ukończyłam, po przede mną masa poprawek, z których najprawdopodobniej się nie wygrzebię.
Ale nie w tym rzecz. Nie bardzo chcę to studiować.
Problem polega na tym, że nie wiem, co mogłabym robić, jeśli porzucę te studia.
Podczas tegorocznej rekrutacji znów zarejestrowałam się na dwa kierunki (na jeden już zostałam przyjęta). Prawda jest taka, że nie chcę ich studiować, to w zasadzie tylko asekuracja, wybór podyktowany koniecznością.
Moim marzeniem od jakichś 6 (lub więcej) lat jest aktorstwo. Od kilku osób usłyszałam, że mam talent, grałam też w amatorskim teatrze (aż dziwne, jak dawno temu to było...) W klasie maturalnej stchórzyłam i nie próbowałam sie dostać. W tym roku próbowałam, ale z powodu obecnego kierunku i stanu, w jakim jestem z jego powodu, nie przygotowałam się dostatecznie i nie dostałam się. W zasadzie wiedziałam, że tak będzie.
Naprawdę nie wiem już, co mam robić. Na obecnych studiach raczej nie dam rady. Wstyd mi, potwornie mi wstyd, ale i tak nie chcę tego studiować. Pytanie brzmi, co robić dalej. Mogę podjąć któryś z nowych kierunków i próbować dostać się za rok, licząc, że się uda - jeśli się nie uda, to czeka mnie powtórka z rozrywki, czy jak to mówią, znów cały ten stres i chaos. Mogłabym zrezygnować na razie ze studiów i podjąć kurs przygotowujący do egzaminów - ryzyko wciąż jest, a do tego zapłacić trzeba niemało i stracę kolejny rok, ale teoretycznie mogłabym zwiększyć swoje szanse.
Wiem, że to brzmi jak to denne gadanie co drugiej małolaty marzącej o karierze aktorskiej: "tylko to chcę☠w życiu robić". Ale tak właśnie jest, nawet trochę mi z tego powodu przykro, nic na to nie poradzę.
Wiem, że nie mogę tego wszystkiego odwlekać. Na razie studia fundują mi rodzice - a właściwie utrzymanie, bo jestem na studiach dziennych. Nie mogę co rok rzucać studiów i kombinować jak przysłowiowy koń pod górę.

Od tego wszystkiego pogrążam się w coraz głębszej depresji, dosłownie czuję, jak boli mnie ciało, pominę już fakt, że przez ten cały zamęt ucierpiały moje relacje z rodziną.

Bardzo prosżę, jeśli są tu osoby, które były w podobnej sytuacji, niech napiszą, jeśli mogą, jakie znalazły rozwiązanie i czy nie żałują swojej decyzji. To chyba najtrudniejsza decyzja, jaką przyszło mi w życiu podjąć i czuję, że czegokolwiek bym nie wybrała, zawsze pozostanie jakiś żal.

Edytowane przez oderwana
Czas edycji: 2014-07-11 o 11:59
oderwana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując