2007-07-12, 14:15
|
#9
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 371
|
Dot.: Kameleony, czyli perfumy, które zmieniają się na Waszej skórze
Miałam tak już chyba nie raz:
- ostatnio mile mnie zaskoczył Ogród Śródziemnomorski Hermesa. Na papierku pachniał dziwnie, ale dałam mu drugą sznsę i pokropiłam nadgarstek. Na mnie rozwinął się wspaniale i od tamtego momentu jestem jego szczęśliwą posiadaczką i wielką fanką 
- kiedyś zachwyciły mnie dwa zapachy Burberry: Brit oraz London. Na testerze były ładne, jednak po zakupie: totalna klapa! Bardzo żałowałam wydanych pieniędzy. Zapachy na mnie rozwijały sie brzydko, nie współgrały z moją skórą. Ble! 
- pamiętam, że na początku odrzucił mnie Dior Hypnotic Poison - na papierku był zbyt duszny i gorący. Zakupiła go moja mama i używała jakiś czas. Na niej również mi się nie podobał. Jednak postanowiłam skropić nim rękę i zupełnie mnie otumanił! Taki piękny - najpierw upojny, słodki, a później drapieżny - sprawia, że czuję się bardziej odważna. Na mnie rozwija sie ślicznie 
Póki co pamiętam tylko te zapachy. Ale przyznam, że często mam tak, że perfumy pachną inaczej na papierku, a inaczej na mnie. Taka przecież natura perfum - na każdym są inne.
|
|
|