Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Uciekający kot z domu
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2014-08-25, 19:07   #5
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Dot.: Uciekający kot z domu

Cytat:
Napisane przez echme Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim

Od dwóch tygodni mam w domu dwa ponad 3 miesięczne kocurki nierasowe. Nie są z jednego miotu, oba kotki przygarnęliśmy z domów, gdzie mogły swobodnie wychodzić na dwór. Ja mam dom i planowałam, aby były niewychodzące. Problem polega na tym, że jeden kot już dwa razy zwiał i szczęście, że go złapaliśmy (chyba trochę bał się nieznanej okolicy). Teraz przy każdej próbie otwarcia drzwi, kot przybiega i widać, że chce wyjść na dwór. I nie wiem co mam robić. W poprzednim domu, gdzie wychowywał się z matką uciekł na parę dni i nie wrócił. Został przez nas znaleziony na pobliskim podwórzu. Miał dosłownie parę kroków do domu i nie wracał mimo, że tam zawsze czekała miska z jedzeniem. Boję się, że jak pozwolę mu na wychodzenie to również nie wróci. Poza tym nie chciałabym aby koty były wychodzące. Co poradzicie? Może wychodzenie razem z kotem z szelkami?

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Jeśli masz dom, to pewnie masz swój pokój. Może trzymaj ich jakiś czas w nim. Moje się nauczyły , czasem wyjdą na korytarz, ale boją się obcych dźwięków i uciekają do środka.

---------- Dopisano o 20:07 ---------- Poprzedni post napisano o 20:03 ----------

Cytat:
Napisane przez dobbinka Pokaż wiadomość
Nie każdy kot chce chodzić w szelkach. I to nie jest takie chodzenie jak z psem. Jeśli nie chcesz miec wychodzacych kotów, to raczej nie próbuj z nimi wychodzić na szelkach, bo będą jęczeć pod drzwiami. Przynajmniej dopóki się nie przyzwyczają i nie będą zwiewać przez drzwi.

Polecam osiatkowanie okien i niewychodzenie z kotami, odganianie ich od drzwi, kiedy się wychodzi. Po pewnym czasie przestaną się interesować drzwiami, a będą sobie obserwować zewnętrze przez siatkę. Cierpliwości.

Wzięłaś bardzo małe kociaki, normalnie te 2 tygodnie co najmniej powinny być jeszcze z mamą. Trzymam kciuki za was.
Mój Figiel żył na wolności ok. 5 m-cy. Jak rozwalił łapę, wzięłam go do siebie.
Nie lubił szelek, ale nie miał wyjścia. Teraz wychodzi do ogrodu na smyczy i w szelkach, na które nie zawraca uwagi.


Ale masz rację, jeśli koty mają być niewychodzące, lepiej nie prowokować. Może być tak, że jak będą miauczeć ktoś w końcu je wypuści.


Koleżanka miała kotkę, która pół roku siedziała w domu . A. pojechała z rodziną na wakacje, a jej mama ją wypuściła i wychodzi do tej pory (wysterylizowana) .
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując