|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 18 633
|
Dot.: Za 2 lata nasze śluby, dość wolności o mój luby! PM 2016 część XVI
W samochodzie w końcu mogłam zdjąć etolkę! Jechaliśmy strasznie długo na salę, żeby dekoracje się nie odkleiły. Zajeżdżamy pod salę, wszyscy już są. Zespół przygrywa przed wejściem. A tu nie ma gdzie prezentów wyjąć Miały iść do Tż brata samochodu, a ten gdzieś przepadł. W końcu zszedł teść, zabrał prezenty do samochodu. Ilona pościśliła mi sukienkę, podwiązała tren i można wchodzić. Mamy już stały z chlebem i „wódką”. Wybrałam „Chleb, sól i Pana Młodego żeby pracował na niego!” Miałam powiedzieć: „Wybieram Pana Młodego, a chleba i soli dorobimy się powoli” ale zapomniałam W kieliszkach oboje mieliśmy wodę. Stłukły się całe. Tż wziął mnie na ręce, przeniósł przez próg, zakręcił i postawił. Szampan, sto lat i toast Siadamy za stoły, jako że mi od początku chciało się siku to zabrałam Męża do łazienki. Matko z córką! Co my żeśmy tam wyczyniali żeby mi udało się zrobić to co miałam zrobić Zanim zdjęłam rajstopy to myślałam że mnie szlag trafi! Dobrze że tylko 2 razy musieliśmy w trakcie zabawy iść do łazienki Byłam strasznie głodna, na mszy burczało mi w brzuchu a zjadłam tylko kilka łyżek rosołu i ziemniaki z koperkiem (nie lubię koperku!) i surówkę z dania Potem lody Zaraz był pierwszy taniec (Kindla-Z kimś takim jak Ty, pobujaliśmy się, goście zrobili kółeczko-magicznie Był i dym i bańki I zabawa! Cały czas praktycznie byliśmy na parkiecie. Nie wychodziliśmy nawet na mini plener przy Sali, czas tak szybko leciał że szkoda nam było zostawiać gości nawet na pól godziny. Bardzo dużo tańczyłam z mężem. Koło 21 przyszli właściciele, złożyli nam życzenia i wręczyli puchar szklany z grawerem Zaraz po tym zrobiliśmy podziękowania dla rodziców. Daliśmy im kosze, podziękowaliśmy i zespół puścił piosenkę (Iść w dorosły świat-SilverBand), zatańczyliśmy w kółeczku. Tańce, tańce, tańce. Do mnie przykleiła się mała Majeczka. Ciągle za mną chodziła, przytulała, mówiła coś, chciała tańczyć Śmiała się że wyglądamy jak księżniczki ona też miała białą sukienusię z falbanami. O 22 było wejście „Janosika”- różne mięsa wjechały przy piosence Janosika, i sam Janosik przyszedł O 22:30 były fajerwerki, piękne! Dalej zabawa, poprosił mnie do tańca Tż szwagier, idziemy a on mnie wziął na ręce i wyniósł do łazienki! Tam dołączył do nas inny chłopak. Ukradli mi buty! Mimo moich protestów i dzikich wrzasków Były wykupiny butów za wódkę, Tż musiał się nieźle natargować Zaraz przyjechał tort a ja bez butów musiałam iść! Zespół zagrał inną piosenkę niż się umawialiśmy Ale tort za to był smaczny, słodki z kwaśnymi owocami Ukroiliśmy ze 3 kawałki, resztę kelnerki. W końcu odzyskałam moje buty! I oczepiny! Welon złapała moja 17letnia sąsiadka, dziewczyna Tż brata Kibicowałam że on złapie muchę ale się nie udało. W „nagrodę” nowa para młoda miała zatańczyć lambadę Mieliśmy też zdjęcia rozwodowe tj. ja na kolanach u chłopaka który mnie całuje i obok inni kawalerzy, u Tż tak samo tyle że nie on siedział na kolanach Zabawy oczepinowe to był taniec w parach i np. nagle na parkiecie zostaje jedna ręka i jedna noga z pary śmieszne Dalej była „Bajka o Złotej Rybce” tzw. Kareta, myślałam że będę sikać ze śmiechu i turlać się po podłodze! Ale było bez picia wódki, nie chciałam. Ogłosiłam remis! I dla nas był test zgodności, jedno zrzuca na drugiego obowiązki, a przyjemności dla siebie chce O 1:30 było kolejne danie, po nim taniec na wózek, podobno miałam większe powodzenie, Panowie ciągle się zmieniali O 2:30 była pożegnalna piosenka dla kamerzysty. Strasznie się wkurzyłam bo zespół znowu zagrał inną, chciałam iść się kłócić ale Tż mówi „pogadamy przy rozliczeniu”. Tańczyliśmy patrząc sobie w oczy, ja się wzruszyłam że to tak szybko minęło. Tyle przygotowań a minęło jak chwila. Płakałam Po piosence zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie i fotografka i kamerzysta pojechali. Goście niektórzy zaczęli powoli wychodzić. O 3:45 było ostatnie danie-barszczyk Zespół grał do 6 (mieli grać do 5). Moja sukienka porwała się koło 4, urwał się cały tren i ciągałam go po ziemi. Ciężko się tańczyło, ale brałam w ręce i jazda! Trochę gości jeszcze było więc zespół włączył płytę i tańczyliśmy dalej Przed 7 wszystko zaczęliśmy zbierać-sala oddawała jedzenie i napoje, wszystko co było. Mówiłam na „Pani” do teściowej to krzyczała że ona jest „Mama” a nie Pani i nie będzie nie słuchać jak będę mówić na Pani Przed 8 byliśmy w pokoju hotelowym, Tż wyplątał mnie z sukni, ulga ogromna Zepsuł mi fryzurę, miałam 56 wsuwek! Prysznic i skonsumowaliśmy nasz związek Ten nasz pierwszy małżeński raz był magiczny
|