|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 2
|
Dot.: Boję się zaangażowania, związku, miłości
Cytat:
Napisane przez Kolor kremowy
A ile masz lat? Wydaje mi się, że dobrze by Ci zrobiła wizyta u jakiegoś psychoterapeuty, bo taki lęk w kontaktach międzyludzkich tylko szkodzi. Zobacz, boisz się facetów, więc nie potrafisz normalnie nawiązać z nimi znajomości, co poniekąd powoduje, że pakujesz się w znajomości z internetu albo w bajerowanie starych typów nie wiadomo skąd, a to powoduje w Tobie tylko większy strach i zniechęcenie. Mogłabyś w rozmowie z terapeuta odkryć, skąd to się w Tobie bierze i jak sobie z tym radzić.
Bo to, co ja mogę Ci poradzić, to testy na żywym materiale  Po prostu umów się z kims. Własnie z takim, który jest młody, wygląda normalnie i wywołuje w Tobie panikę. Nie zastanawiaj się nad całym złem, jakie mężczyzna (albo człowiek w ogóle) mógłby Ci wyrządzić. Gdy pojawiają się w Tobie takie myśli, spróbuj skierować uwagę na coś innego. I po prostu spotykaj się z chłopakami - na randki, na koleżeńskie spotkania, na mecze z kuzynami - żebyś ich poznała i przekonała się, że mężczyźni to tez ludzie i nie gryzą 
|
21 lat. Nie bajeruję starych facetów,absolutnie, wręcz zaczynam się ich bać, kiedyś traktowałam ich jak normalnych ludzi, chcących ode mnie normalnych kontaktów, a teraz każdego zaczynającego rozmowę dokładnie prześwietlam, czy aby on nie zaczyna flirtu. Ogólnie nie bajeruję nikogo, ze strachu, że ów facet zechce czegoś więcej, a ja nie będę potrafiła się z tego wywinąć.
Umówiłam się kiedyś tak jak radzisz z chłopakiem, nawet 2 razy. Przełamałam strach, bo chłopak wydawał się być fajny, a ja patrzyłam na niego raczej jak na kumpla, jednak on też wykręcił mi numer i zachował się bardzo nie fair, z jednej strony pisał, mówił jak bardzo mu zależy, podobam mu się, a parę dni później na imprezie na której byliśmy wspólnie dobierał się do innych dziewczyn, na mnie nie zwracając zupełnie uwagi. Po owej imprezowej nocy, ja zalewałam się łzami, bo gdy w końcu zaczęłam się otwierać, to gość robi coś takiego. Rano oczywiście napisał jak gdyby nigdy nic, i już wtedy wskazałam mu jego miejsce.
Edytowane przez Patapella
Czas edycji: 2014-10-08 o 15:24
|