2014-10-10, 08:48
|
#3012
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 941
|
Dot.: Zanim zdmuchnę pierwszą świeczkę, będę chodził już troszeczkę! Mamy IX-X 2013 c
hej
Motylku oby z oczami wszystko się dobrze skończyło 
A co do rozmiaru butów, to z Bartka jak się kupuje to przykłada się dziecku stópkę do wkładki z buta i ma pasować długością do tej narysowanej na wkładce stópki. i fakt faktem, buty są około 1-1,5 cm dłuższe od stopy.
Cytat:
Napisane przez your Angel
ja, kurczę, no to współczuję wariackiego dnia. Biedna babinka. Faktycznie, jak napisała ja-ika, na przyszłość taktyka dyplomatycznego ogłuchnięcia mogłaby być skuteczna
Ja w temacie żłobka jestem mocno rozdarta. Póki co nie mam satysfakcjonującej oferty pracy na pełen etat więc realny problem dla mnie nie istnieje. Ale widzę jak Julo strasznie potrzebuje towarzystwa dzieci. Sam ze mną w domu wariuje z nudów a w towarzystwie bryluje i jest najszczęśliwszy na świecie.
|
Ja staram się jak najczęściej spotykać z rodziną, gdzie są dziec w mniej więcej Szymusia wieku, bo w domu cały czas siedzieć to lipa 
btw czy tylko ja idę na wychowawczy? bo wychodzi na to, że wszystkie mamy pracujące, a tylko ja dupsko plaszczę w domu nie mam nic przeciwko żłobkom i nianiom, ale chciałabym być w domu z Szymusiem do czasu aż pójdzie do przedszkola
Cytat:
Napisane przez Brydzia_
http://www.supermamy.pl/blog-superma...nie-stalo.html
niby takie oczywiste a nigdy na to nie wpadłam  i często mówie nie płacz nic się nie stało 
ale z drugiej strony... Igor tego nadużywa :/ bo np wystarczy że się zachwieje, albo bawi się na podłodze podpiera się na ręcę i ta ręka mu się poślizgnie i on już w płacz - a nie uderzy się ani nic mu się nie dzieje :/
Staram się na takie coś nie zwracać wogóle uwagi 
|
ja też tak mówię, albo "pokaż, wiem, że boli, uderzyłeś się ale przecież nic się nie stało" 
Cytat:
Napisane przez misia332
KaŚka, ale ja zapisałam głównie Korna z powodu języka i dla kontaktu z dziećmi, a nie dla "pozbycia się" go z domu, aby sobie poradzić z Antkiem. Bo z dwójką też bym sobie dała radę byłoby cięzko, ale napewno dałabym rade.
Głównie chodzi mi o te kobiety tam, dzisiaj Kornel wrocił z rozwaloną wargą do domu, a po południu wymiotował, czemu się nie dziwię.
Zawsze daję mu na podwieczorek parę rzeczy w razie "w" np. jogurcik, owoce w musie, owoc świeży, parę biszkoptów.
Chodzi mi głównie o to, aby nie był głodny, ale żeby też mógł zjeść to co lubi. A one wcisną mu wszystko w ciągu dwóch godzin.. a potem dziecko mi połowę wieczoru pierdzi albo co chwilę mu się odbija i ulewa, albo wymiotuje.
|
szczerze, to się nie dziwię, że zastanawiasz się nad rezygnacją ze żłobka 
Cytat:
Napisane przez tassia
Taki
|
ale super! gdzie kupiłaś i za ile?
Cytat:
Napisane przez gorgulek
Tasia wtrace się tylko do szczepień 
Nie trafia do mnie argument ze nie ma powiązań autyzmu ze szczepieniami. W szczepieniach jest rtęć a to m.in. kumulacja rtęci powoduje autyzm. Jeśli organizm jest "podatny" to kumuluje w sobie te rtec (nie tylko ze szczepionek ale m.in.).
Pije kawkę ktoś dołączy ? 
|
wstaliśmy dziś o 4 więc kawka wskazana, soł ja chętnie dołączę (choć ty już pewnie po )
__________________
15.10.2013 Szymuś

mój mały wielki cud
72--65--->62
|
|
|