Dot.: jak zawiodłam się na koleżance:(
Odpuśc sobie, skoro nie mają ochoty na przebywanie z Wami, ze znajomymi... to po co się wtrącać? Ich zycie, ich sprawa. Takie wciskanie się na siłe jest nieprzyjemne, może lubia byc sami, a takie zachowanie może tylko rozdrażnić.
Co do świadkowania... Zgodzę się z Marylin. Nie wypominaj tego, poprosili bo nie mieli kogo. Nie znaczy, że muszą mieć wobec Was jakieś zobowiązania. Owszem, nie jest to grzeczne, ale skoro taki jest ich styl bycia, nie pozostaje nic, jak tylko go zaakceptowac. A miły meil od czasu do czasu nie zaszkodzi.
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów
Stanisław Lem
|