Dot.: Wypaplałam sekret - co dalej?
Hej.
Nie przejmuj się aż tak bardzo, moim zdaniem grzech popełniłaś, ale co najwyżej lekki. Znam bardziej drastyczne przypadki. Np. mój kolega podbijał do pewnej panny tak nieudolnie, że zamiast z nią przeprowadził rozmowę z jej dobrą koleżanką, która go w ogóle nie znała. Cała sytuacja od początku do końca - biorąc pod uwagę spojrzenie z różnych perspektyw- była nienormalna. Jednak ta dobra koleżanka mojemu koledze o obiekcie jego westchnień naopowiadała takich rzeczy, że włos na głowie dęba staje. Że się szlaja po klubach, dała mu do zrozumienia, że się puszcza z przypadkowymi kolesiami i że jest nieukiem, ponieważ w przeciągu czterech lat studiowania nie skończyła ani jednego roku studiów. W ten sposób wysadziła jego ideał w powietrze. Zaznaczam, że ta koleżanka niemalże nie znała mojego kolegi. A jednak takie rzeczy o swojej przyjaciółce do obcego faceta wygadywała. Mój kolega z początku w to nie wierzył, ale teraz tej dziewczynie dziękuje, że mu to powiedziała i pozwoliła sobie wybić ją z głowy. Niemniej należy dodać, że mój kolega te pożyteczną plotkarę uważa za człowieka w najlepszym wypadku prymitywnego i bez żadnych zasad, bo takie rzeczy rozpowiada obcym ludziom. Twój grzech nie jest aż tak drastyczny. Zatem zestaw swój przypadek wobec tego o którym ci mówię, uderz się w pierś, zrób mocne postanowienie poprawy i przestań się aż tak zadręczać i przejmować. Jak widzisz chodzą po tym świecie bardziej zdegenerowane przypadki jak opisana przeze mnie kobieta.
Edytowane przez szamponetka21
Czas edycji: 2015-04-09 o 13:22
|