Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Ślub bez wydawania mnóstwa pieniędzy - wspieramy się, pocieszamy i śluby omawiamy! II
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2015-06-07, 14:28   #301
201610281624
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 719
Dot.: Ślub bez wydawania mnóstwa pieniędzy - wspieramy się, pocieszamy i śluby omawia

Cytat:
Napisane przez kashmirka Pokaż wiadomość
ja się spotkałam tylko z tym, że gościom na wychodne daje się spakowane ciasto, które zostało z wesela ale żeby kupować specjalnie do obdarowania gości to nie
U nas też tak jest.
Cytat:
Napisane przez VinVinara Pokaż wiadomość
I sprząta się ze stołów podczas trwania wesela? Przecież goście wychodzą o różnych godzinach.
Na każdym weselu o jakim słyszałam rozdawało się ciasto i często też wódkę.
Nie no u nas ciasto było takie samo jak na weselu, ale w kuchni mieli i kroili na określoną liczbę gości na wyjściu.Nikt nie sprzątał ze stołów podczas trwania wesela i jak ktoś wcześniej wychodził.
Cytat:
Napisane przez Dalisa Pokaż wiadomość
Moim zdaniem ciasto i alkohol to najbardziej sensowne podziękowania dla gości. Nie rozumiem za to wręczania jakichś figurek, magnesów na lodówkę itp.
Dokładnie popieram w zupełności. My też dawaliśmy ciasto i alko na wyjściu. A te podziękowania za przybycie w hamerykańskim stylu czyli: magnesiki , aniołki gipsowe, praliny, migdały w lukrze, to rzeczy zbędne. Część gości to nawet nie zabierała, bo myśleli, że to może dekoracja stołów itp. Uważam, że te rzeczy to jest akurat to z czego bez machnięcia ręką można zrezygnować. Sama chciałam, nie powiem, że nie. Koniec końców zrezygnowałam i nie żałuję. Szkoda kasy.
[1=7ff68c701155e8d8df718a5 3d4dcd8f42fe80c19_6010ad0 234c28;51612871]Ja też nie będę wręczać nic w podziękowaniu. Co prawda ostatnio na weselu kuzyna przy każdym nakryciu stał słoiczek z miodem, ale nie uważam, żeby takie coś było konieczne.[/QUOTE]
Różne rzeczy widziałam, nawet konfiturki własnoręcznie robione , ciasteczka...Całkowicie zbędna rzecz.
Cytat:
Napisane przez fraise Pokaż wiadomość
Nie dodało mojego postu? :-(

---------- Dopisano o 10:17 ---------- Poprzedni post napisano o 10:12 ----------

Echhh....
Upominki - własnoręcznie zrobiliśmy praliny i pudełka do nich. Wyszło ekstra, ale nikt nie docenił naszej pracy. No może poza rodzicami.
Mogliśmy im dać lizaki ;-). u nas ciast nie bylo, tylko tort, stąd pomysł na takie podziękowanie dla gości.
Alkohol - jeśli jesteście przed, proście obsługę i puste butelki. My nie wiemy, co się stało z naszym. Ale zwrócono nam o wiele mniej niż poszło. Nie wiemy czy obsługa czy goście :-(.
Zaproszenia wzięłam takie, jak mi się podobały. Były w moim stylu, drogie, ale uznałam, że będą się podobać. Błąd! Nikt nie poświęcił im czasu.
No właśnie. I tak to jest. Chociaż szczerze napisałaś jak jest. Bo z reguły dziewczyny piszą, że wszyscy goście byli zachwyceni wręcz i z podziwu wyjść nie mogli na te podziękowania dla nich. A z reguły to nie prawda, bo mało kto zwraca na takie rzeczy uwagę, naprawdę!!!
Chyba, że przyszłe PM-ki, lub osoby świeżo po fakcie, lub osoby, które lubią takie rzeczy i się zajmują. Większość gości nawet nie będzie pamiętać jakie co miało kolor.
Tak samo jak zaproszenia. Nie ma co szaleć i kupować nie wiadomo jak wymyślnych ( ostatnio słyszałam o dawaniu puzzli, które po ułożeniu są zaproszeniem ze wszystkimi informacjami).
Mało kto poświeca takim rzeczom uwagę, dostaną, przeczytają i wyrzucą lub zostawią, do właściwego dnia. Mało kto sobie schowa na pamiątkę ( jeszcze bliska rodzina to jeszcze, ale po co trzymać).
Nigdy nie chowałam na pamiątkę takich rzeczy.Na ślubie dostaliśmy fajne kartonowe pudełko i prezent w środku i postanowiliśmy to pudełko zachować i tam mamy wszystkie karty, co dostaliśmy od gości i mam pochowane zaproszenia od najbliższych nam osób i zdjęcia, właśnie pamiątki typu gipsowe aniołki itp. I gdyby nie to, że jak sprzątam w szafie to nie raz sobie wyjmę i pooglądam, to bym nie pamiętała co w jakim kolorze ktoś miał i jak wyglądało. Bo z perspektywy czasu nie ma to znaczenia. A nikt z gości nie powie, że ktoś świetnie dobrał odcień tasiemki na zaproszeniu do tasiemek na pokrowcach od krzeseł lub akcentu na torcie. Nie to się liczy. Niby diabeł tkwi w szczegółach, no ale...na weselu inne rzeczy są najważniejsze.
[1=7ff68c701155e8d8df718a5 3d4dcd8f42fe80c19_6010ad0 234c28;51613374]Zaproszenia to kartka z informacją. Przede wszystkim. Jak najbardziej może być ładna i przyciągająca wzrok, ale to nadal kartka, która po przekazaniu zawartej w niej informacji traci użyteczność, nikt się nie będzie zachwycał kawałkiem papieru. Dlatego też nie ma sensu wywalać na to kupy kasy.[/QUOTE]
Yeah, dokładnie. W wbrew pozorom im bardziej prosta, z mniejszą ilością nadruków, kokardeczek, zawijasków, kamyczków naklejanych tym bardziej elegancka. A elegancka= skromna.
Idealne zaproszenie? Biały lub kremowy czerpany papier i treść informacji napisana " odręcznie" pismem kaligraficznym"...
Gdybym umiała to jak najbardziej bym chciała dawać takie, a nie masówkę z drukarki.
[1=019cbfde5cc6e455fa19b01 1903180c9b735c7f6;5161407 9]co bym zmieniła?
kosmetyczkę, bo umalowała mnie fatalnie, twarz mi się błyszczała w kościele.
Nie robiłabym hybrydy, tylko pomalowała paznokcie zwykłym lakierem
zmieniłabym jubilera bo nie jestem zadowolona z obrączek
Wybrałabym inna krawcowa, bo stresowałam się tym że nie będę mieć sukni.
Nie pozwoliłabym teściowej się wtrącać i zamówione byłoby mniej ciast.
Rozdawałam napakowane duże pudełka z ciastami. I woziłam je jeszcze następnego dnia. Cześć leży w zamrażarce.
Zamówiłabym mniej alkoholu i nie rozdawałabym butelek gościom.
Ostatnio byłam na weselu zamożnych ludzi, od nas dostali flaszkę i ciasto , a my dostaliśmy 3 ciastka na krzyż i tyle.
Fotograf spisał się na czwórkę. Nie wiem czy inny zrobiłby zdjęcia lepiej. Na pewno gdybym chciała innego fotografa, pakiet byłyby ten sam- tylko kościół i początek wesela. A problem polegał na tym że większość fotografów nie chciało się zgodzić na to minimum.

Na pewno nie zmieniłabym wódki na tanszą.[/QUOTE]
Dlaczego nie jesteś zadowolona z obrączek? Widziałam, że miałaś klasyczne...
Cytat:
Napisane przez kashmirka Pokaż wiadomość
Pozeczkowa to trochę kiepsko że sesja przed, ja bym nie chciała bo bym miała wrażenie, że to nie sesja ślubna skoro nie jesteśmy jeszcze małżeństwem
No dokładnie. O sesjach już pisałam. Sesja przedślubna jest jeszcze dziwniejsza niż tydzień po ślubie- dla mnie to wyciąganie kasy od młodych na czym się da. Bo zdjęcia ślubne są TYLKO i WYŁĄCZNIE w dniu ślubu, a sesyjki to taki chwyt do poparadowania sobie w sukni. To tak samo jak ubieranie dziecka tuż po komunii w albę, wzięcie za rękę i sesyjka w listopadzie na tle spadających liści, bo ...hmmm...ładnie wygląda. No i cóż, zdjęcia komunijne w listopadzie, a komunijne bo? No bo alba, nie?
[1=911814027737b2fb3720807 5fbc353dc82d7d123_64640b1 bca2a5;51615898]Ja to bym najbardziej chciała kilka fotek podczas ceremonii i kilka tuż po, pózniej jak goście bedą sie po pierwszym toaście rozlokowywac na sali to my moglibyśmy wyskoczyć do ogrodu na kilka jeszcze fotek i juz Zgadzam sie, ze sesja przed czy po chyba byłaby dla mnie osobiście dziwna [/QUOTE]
No dokładnie.
Cytat:
Napisane przez loloo Pokaż wiadomość
my nie mamy sesji w ogóle
A dlaczegóż to? Przyznam, że nietypowo.
Ostatnim hito- kiczem jak dla mnie są sesje ślubne buduarowe.
Są jeszcze gorsze niż sesyjki na punkcie skupu złomu, przy obdrapanych kamienicach i te słynne hamerykańskie trash the dress...Masakra jakaś...

Edytowane przez 201610281624
Czas edycji: 2015-06-07 o 18:08
201610281624 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując