Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Zerwać? Po 4 latach boję się, że to nie ten...
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2015-07-07, 11:46   #4
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Zerwać? Po 4 latach boję się, że to nie ten...

Cytat:
Napisane przez Kaza86 Pokaż wiadomość
Jestem z moim Tżtem prawie 4 lata. Praktycznie od początku związku zamieszkaliśmy razem, ale od roku jest to związek na odległość, ponieważ Tż wyjechał zarabiać na naszą lepszą przyszłość. Przed jego wyjazdem układało nam się różnie, jak to w związku. Problem bym z komunikacją, bo za każdym jak chciałam porozmawiać o czymś co mnie męczy czy o problemach, to słyszałam od niego, że przesadzam i wymyślam. Z seksem też było nie za ciekawie. Prawie zawsze to ja inicjowałam, później już całkiem straciłam ochotę... Teraz jak przylatuje, to seks jest dziwny. Czuję jakbym się do tego zmuszała.

Nie obchodzimy rocznic, bo jego zdaniem to głupota. Tak samo z urodzinami.

Wszystkie rachunki i podobne sprawy są na mojej głowie. Pieniądze nie są problemem, ale on w ogóle nie jest zainteresowany płaceniem ich. Sama muszę o tym pamiętać.

Jego wielkim hobby jest jeżdżenie na mecze. Niby chodzi o kibicowanie, ale wiem, że lubi też bójki.

Tż ma córkę z poprzedniego małżeństwa. Nie poznałam jej chociaż nie raz miałam okazję. Nie chcę jej poznać. O ślubie kilka razy rozmawialiśmy, ale jak teraz ktoś pyta mnie o termin na samą myśl czuję, że coś jest nie tak

Tż nie ma ukończonej szkoły średniej. Dopiero jak się związaliśmy, to namówiłam go, żeby zapisał się do szkoły dla dorosłych.

Nie wiem czy to ten rok osobno tak nas od siebie oddalił czy po prostu nasza miłość była za słaba? Ostatnim razem jak był w Polsce powiedziałam mu, ze nie czuję się szcześliwa, a co on na to? Żebym sobie zmieniła jak mi się nie podoba, bo on walczyć o mnie nie będzie i poradzi sobie sam.

Mam już 29 lat i boję się, że życie ucieka mi przez palce. Wszyscy obok mnie zawierają małżeństwa, rodzą dzieci, a ja na chwilę obecną kompletnie sobie tego nie wyobrażam. Czy to jest normalne po 4 latach związku?? Nie wiem czy go jeszcze kocham. Prawie ze sobą nie rozmawiamy. Nasz kontakt ogranicza się do kilku smsów dziennie i czasami rozmowy na skype.

Za 2 tygodnie przylatuje na urlop... Dziewczyny co ja mam zrobić? Czy tez związek ma jeszcze szansę?? Mam ot tak przekreślić wspólne 4 lata? To takie trudne
Dlaczego razem nie zarabiacie na tą Waszą "lepszą przyszłość"?

Sorry, ale nie jesteście dziećmi i z pewnych rzeczy należy sobie zdawać sprawę: np. z tego, że jak jedna osoba jedzie zwalać za granicą za ojro, to na drugą zapewne spadnie mnóstwo innych obowiązków i z pewnymi rzeczami będzie sama. Serio tego nie przewidzieliście?

Nagle sobie zdałaś sprawę, że facet ma dziecko (którego, o zgrozo, nie akceptujesz), nie ma szkoły i kilka innych rzeczy? Cóż, lepiej wcześniej, niż później. Zrób mu i przede wszystkim sobie przysługę i rzeczywiście to zakończ, bo to sensu nie ma i to zapewne nie tylko przez jego wyjazd do pracy.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując