Dot.: 30 + 40 + dzień po dniu :-)
Ja także zrezygnowałam z pracy po urodzeniu córki - po prostu nie potrafiłam jaj oddać żadnej opiekunce a rodzina niestety daleko... zazdroszczę mamom, które mają babcie do pomocy - babcia jest na wagę złota! Nawet teraz jak słyszę koleżanki, biadolące na brak czasu - podczas kiedy dziadek co rano wyprawia dzieciaki do szkoły a babcia gotuje domowy rosołek... aż mnie skręca...
Cały czas mam wrażenie, że nikt niestety nie doceni mnie za to, że tyle czasu poświęciłam dziecku... taka presja społeczna. Moja praca była absorbująca - terminy na wczoraj, stres, kilka-kilkanaście projektów jednocześnie - jednak mając porównanie - to była bajka - SIEDZENIE w domu z dzieckiem to gorsze niż orka na ugorze i praca w kamieniołomach, ha, ha
---------- Dopisano o 12:39 ---------- Poprzedni post napisano o 12:37 ----------
Michell - piękne klasyki - a myślałam że młodzież teraz już nie czyta - wyjątkowy ten twój syn...
|