Dot.: Pomóżcie!!! Co to za zwierzak?
A może nie wszystko jeszcze stracone.
Wprawdzie ten list dostałam dzień po ''śmierci'' Pancernika,ale obudził on we mnie nikłą nadzieję,że być może orzeszniczka tylko zasnęła.
Wysłałam kolejny @ do pani profesor z dokładnym opisem ostatnich dni życia ''myszki'' i teraz czekam na odpowiedź.
Nie chcę w was wzbudzać fałszywej nadziei,ale....moje serce jest jej pełne.
Jako ciekawostkę dodam,że ciałko myszki stało się teraz miękkie,wiotkie i tak jakby ciut cieplejsze,no i jak na razie nic nie śmierdzi.
Przepraszam za kopię listu,ale nie mam pojęcia jak kopiuje się @ np. na wizaż
|