Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Rozstanie z facetem XXXIII
Podgląd pojedynczej wiadomości

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-07-26, 09:37   #2682
whiteflag
Raczkowanie
 
Avatar whiteflag
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIII

Cytat:
Napisane przez chocolatte25 Pokaż wiadomość
Whiteflag, widzę, że mamy bardzo podobną sytuację...u mnie też mija miesiąc od rozstania.

Byliśmy razem 3 lata, już od jakiegoś czasu się nie układało, oboje przestaliśmy się starać ale z jego strony to już była kompletna olewka. A i samo rozstanie było podobne do Twojego- 2 dni było między nami bardzo źle, trzeciego dnia on przyszedł do mieszkania(rok mieszkaliśmy razem), zrobił mi awanturę, że nie da się ze mną żyć, spakował się i poszedł do kolegi.

Próbowałam go przekonać, żeby porozmawiać na spokojnie, pierwszy raz widziałam go aż w takiej złości, normalnie inny człowiek... Nie odzywał się do mnie, a ja głupia liczyłam na to, że dzień posiedzi u kolegi i wróci. Przez telefon powiedział mi, że to koniec. Żadnego spotkania, rozmowy, nic. Tyle czasu spędzonego razem i skończyło się to w taki sposób. Najgorsze, że po nim nie spodziewałabym się czegoś takiego. Kilka dni wcześniej jeszcze mówił mi, że mnie kocha, nie wyobraża sobie życia beze mnie i że my się nigdy nie rozstaniemy. A tu proszę-takie coś.

Są dni kiedy czuję się dobrze, nie myślę o tym, ale często jest mi po prostu tak źle w środku i to boli. Nie mogę się przyzwyczaić, że już nie mogę do niego zadzwonić, opowiedzieć o czymś, pożalić się, spotkać, albo pójść na zakupy. I też nie wiem jak znów przywyknąć do bycia samej...

Też mieszkaliśmy razem i jak jestem sama w tym mieszkaniu to po prostu mam ochotę leżeć i płakać. Z tego co widziałam na fb, to on już kręci z koleżanką. A się zarzekał , że po mnie nie będzie umiał z kimś być. On bawi się świetnie i chyba odżył po tym rozstaniu, a ja wręcz przeciwnie, nie mogę się ogarnąć i nic mi się nie chce. Całe szczęście, że niedługo zaczynam pracę i chociaż tym zajmę sobie na chwilę głowę.
Czuję się dokładnie tak samo jak Ty Jeszcze kilka dni przed rozstaniem były zapewnienia że damy radę, że się kochamy itp a teraz raptem miesiąc po jakby obcy człowiek...nawet nie napisze głupiego smsa, po prostu nic, totalna olewka... chociaż może to i lepiej przynajmniej nie robię sobie nadziei.

Super że niedługo zaczynasz pracę, poznasz nowych ludzi i chociaż na chwilę zajmiesz sobie głowę czymś innym Mi praca bardzo pomaga i jestem wdzięczna że ją mam.

Trzymaj się kochana


Czarownica - wczoraj miałam bardzo podobny nastrój.. byłam u znajomych, wszystko fajnie, nawet na chwilę zapomniałam o byłym, wróciłam do domu i znowu się zaczęło..... kolega u którego byłam jest super kucharzem, zrobił ulubione danie exa i bardzo chciałam mu napisać krótkiego smsa co jadłam, że było dobre i niech zazdrości a potem myślę sobie po co....przecież on ma to już gdzieś, nie chce moich wiadomości i nie chce mieć ze mną kontaktu. Straszne uczucie..... wracasz do pustego mieszkania i nic Cię nie zaskakuje, tak jak je zostawiłaś, takie będzie jak wrócisz. Mieszkanie w którym żyliśmy było moje, on się wyniósł a ja na obecną chwilę czuję się jak w hotelu, a nie jak w domu. Ciepło zniknęło... Widzę puste półki i płakać się chce. Kilka lat temu wzięlismy z exem sunie ze schroniska, to takie nasze dziecko, ale cóż ją też ma głęboko w dupie, nawet się nie spyta co u niej, a pies jest schorowany i nie wiadomo ile jej czasu zostało. Nie chce myśleć co będzie jak i ona odejdzie
whiteflag jest offline Zgłoś do moderatora