Dot.: Problem dorosłej córki z matką
Moja mama ma 60 lat. Streściłam jej ten wątek i zapytałam, czy chce, żebym się nią zaopiekowała. Powiedziała, że chce mieszkać sama i mieć święty spokój. Chyba ją nastraszyłam tym pytaniem. XD
W dzisiejszych czasach starość się przesunęła. Jasne, ciało się starzeje, z czasem pojawiają się choroby, trzeba łykać leki, ale mimo tego kobiety w wieku 60, 65+ wciąż żyją aktywnie. Pracują, romansują, chodzą na randki, na wernisaże, do knajpy na piwo i ploty, wymalowane, wystrojone. True story. Obserwuję moją mamę i jej koleżanki, i gdyby ktokolwiek choćby zasugerował, że są staruszkami wymagającymi opieki, to chybaby go tam pożarły żywcem. Teraz starość zaczyna się w wieku 75-80 lat. Rozważać opiekę nad czterdziestoparoletnią kobietą? Hell no. W tym wieku to można jeszcze dzieci rodzić. XD
|