Dot.: najfajniejszy komplement jakim was obdarzono i totalny antykomplement
hehehe
ja anty nie pamietam, bo albo biorę je za żart, albo wogóle zapominam. 
pochwalę się Wam 2ma najświeższymi:
- kolega: " jesteś jak rosa o poranku- taka świeża" 
- pan od Etyki ( ksiądz) :" ale Pani jest ładna, podobają mi się kobiety Pani typu"
Ksiądz mnie po prostu zawlił znóg- przy całym roku spłonęłam buraczkiem
I barzdo miła rzecz która mnie spotkała dzis w nocy.
moje kochanie przewracając sie na bok, przytulił mnie i przez sen, szepnął "Kocham Cię"
Edytowane przez bezsenność
Czas edycji: 2005-07-19 o 07:15
|