2015-10-13, 23:14
|
#5
|
Pyskatka
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
|
Dot.: Książę z internetu
Cytat:
Napisane przez Luannee
Natchniona pewnymi wątkami z intymnego działu, postanowiłam założyć swój pierwszy temat. Jeśli takowy już istnieje, uprzejmie proszę o wybaczenie i link, ponieważ mnie nie udało się go znaleźć  . Z jednej strony forum bombarduje nas żenującymi historiami o nieudanych randkach z ludźmi poznanymi online, z drugiej zaczytujemy się namiętnie w tematach o wielkich uczuciach rodem z harlequinów, które również miały swoje źródło w internecie.
Mam cichą nadzieję, że może ten wątek pozwoli zastąpić zażenowanie rozmarzeniem i tchnie nieco wiary w to, że każdej mogłoby się udać odnaleźć ten ideał...
Więc jak to jest z wami? Czy któraś z was ma swojego Księcia z internetu i miałaby ochotę pokrótce podzielić się swoją historią? Gdzie odnalazłyście tych "jedynych"? Czym szczególnie was ujęli? A może jest coś niezwykłego w waszych historiach? Jakieś niesamowite zrządzenia losu,  zastanawiające przypadki...
Osobiście mam swojego Księcia i chętnie podzielę się z wami swoją historią, jeśli tylko wątek będzie miał jakikolwiek odzew 
|
Tak sie składa , że swojego obecnego męża poznałam przez internet - na jednym ze znanych czatów .
Dzieliło nas 40km , przyjezdzał 2 razy w tygodniu , pozniej zostawal na noc.
Minął niecały rok i zmarła moja mama , ja się uczyłam , nie pracowalam.
Wprowadził się . Bardzo mi pomógł , wspierał .
Teraz jesteśmy rok i 3 miesiace po ślubie (który wzieliśmy po 3,5 roku wspolnego mieszkania) , mamy 10 miesięczną córeczke .
Jest pracowity (prowadzi swoja działalność,ma dużo na głowie) a mimo to bardzo opiekuńczy , przy dziecku wszystko robi od urodzenia małej .
Wiadomo jak w każdym związku zdarzają sie kłótnie , ale nie potrafimy sie długo gniewać .
Wiem , że nie zamieniłabym go na nikogo innego .
|
|
|