2015-11-15, 18:16
|
#168
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 904
|
Dot.: Z buntem się zmagamy i na kolejne dzieciaczki czekamy -Mamusie VII-VIII 2013 cz
Cytat:
Napisane przez mydream_
ja mialam wczoraj glupia sytuacje w sklepie.. Oliwka podeszla do jakiegos kolesia i do niego gadala "tato, tato" koles oblukal mnie od gory do dolu i mowi do Oli "no dziecko moge byc twoim tata  " haha
|
głupią?? to cholernie miła sytuacja )))
Cytat:
Napisane przez Myszkaaaa83
Witam sie,
zaglądam chociaz na chwile. Nikos od wczoraj zakatarzony ale nic wiecej nie doszlo wiec mam nadzieję ze na katarku sie skonczy. W nocy kiepsko spał co chwile sie budzil, w koncu wylądował u nas. O 7 rano sie obudzil, przymknelam oczy niby na chwile, budze sie patrze a tu 10 godzina  A Nikos sobie leży miedzy mna a mężem. Nie wiem czy on tez spal czy tak grzecznie lezal 3 godziny a my spalismy
ELAINE jak sie.czujesz?
Lekarz mowil zeby odczekac 3 m-ce. Za tydzien mam wybrac wynik badania histopatologicznego i po okresie (swoja droga ciekawe kiedy go dostane) na wizyte do niego. Takze jeszcze sie upewnie czy wszystko ok i czy mozemy tak szybko. Tak ja bym chciała, mąż z tego co porozmawialismy to tez twierdzi ze nie bedziemy czekac. U nas jest taka sytuacja ze moglabym zalapac sie w miare dobrej pracy a ciąża raczej to skomplikuje. Ale chyba nie musze mowic co teraz dla mnie ważniejsze. Kiedys szerzej w klubie opisze.
|
zdróówka dla Nikosia. Oczywiście, sprawdźcie i nie czekajcie długo co ma być to będzie, bez nakręcania się. a praca swoją drogą, jak masz okazję to ją łap. W końcu nie wiadomo też, jak szybko się uda. A jak się uda, to się i w pracy potem ułoży.
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;53463587]Zasnęłam z A. o 21, wstałam o 1 obudzona przez sfochowanego TŻa (szkoda gadać nawet), potem pobudka A. dwugodzinna i od 3 sortuję papiery..
A tak poza tym to znalazłam sposób na to, żeby mieć czas na wszystko - spać max. 4h/dobę.[/QUOTE]
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;53463717]Mój TŻ twierdzi, że jak idę spać o 21, to marnuję cenny czas na sprzątanie i dzięki temu nigdy nie wygrzebiemy się z syfu Zważywszy, że on oprócz powkładania do komody dokumentów nie zrobił nic, to trochę mam to w d. co mówi. Tym niemniej postanowiłam mu pokazać.[/QUOTE]
rozwalił mnie Twój mąż.
Chyba bym go czymś rzuciła, gdybym usłyszała taki tekst. Jak mu się nudzi, to niech sprząta i układa, jak śpicie.:P to szybciej się wygrzebiecie.
Cytat:
Napisane przez dzoan
Dziewczyny które stosowaly Berodual. Czy po nim zdarzało się Wam zamienić go na mucosolvan? Czy stosowalyscie Berodual aż do wyleczenia?
|
tak długo, jak pediatra kazała. czyli zawsze to był z tydzień. Jak już musieliśmy.
Pokaż kołyskę
Pisze post od rana :P także oby się chciał wysłać.
Zaraz idę do klubu zobaczyć meble .
aaa któraś pisała o przeczyszczeniu zmywarki i pralki sodą oczyszczoną. Perse chyba Ty? Poproszę o przepis jeszcze raz.
---------- Dopisano o 19:16 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ----------
Stokrotka: do roboty!! tak dobrze Ci szło z tym odchudzaniem!!
Cytat:
Napisane przez dzoan
Ja też nie jadłam nigdy mięsa z jelenia czy innych dziko żyjących zwierząt.
|
Cytat:
Napisane przez dzoan
Ja chyba też bym nie zjadła. Jeszczd może z dzika bym sprobowala, bo to jakiś taki blizej swiniowaty zwierz :-D ale z jelonka, sarenki jakoś by mi chyba nie przeszło, jak i z kozy bym nie zjadła. Jak Olkowi parę razy królika gotowalam, to wcale nie miałam ochoty próbować.
|
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;53467890]Ja też nie i nie zjadłabym, bo tak ogólnie nie lubię mięsa za bardzo, a jak już, to wieprzowina, drób, od bieeedy wołowina, ale nie lubię eksperymentować. Za to mój TŻ bez problemu zje kiełbasę z jelenia, konia czy kangura (były kiedyś u nas takie).[/QUOTE]
Cytat:
Napisane przez mamaszkrabka
Mięso z młodego jelenia jest meeeeeeeega dobre. Zwykłe kotlety takie jak schabowe. Nawet byście się nie zorientowały, że to dziczyzna  Z dzika i starych wiekowo zwierząt jest ohydne więc też nie jadam 
|
Dziczyzna - w sensie nie z dzika, a ogólnie z dziekiego zwierza smakuje inaczej. Zaskakująco nie lubiłam nigdy mięsa, ale właśnie z dzika czy z jelenia/sarny bardzo mi smakowało. Mój tata jest myśliwym, więc u nas zawsze było więcej dzikiego mięsa niż takiego ze sklepu.
|
|
|