Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 36
|
Jestem kochanką...
Więc tak, nie mam pojęcia co robić, ale opiszę może wszystko od początku. Zaczęło się od tego, że byliśmy kilka miesięcy w związku kilka lat temu, ale to było takie dziecinne i w ogóle, bo miałam może 16 lat. Później, rok temu napisałam do niego, bo tęskniłam za nim. Chciałam wtedy żebyśmy znowu ze sobą spróbowali, aale on napisał, że ma dzziewczynę i mieszka z nią. Noo, ale mimo wszystko ze sobą pisaliśmy, mieliśmy być przyjaciółmi, zaprosiłam go też na moją studniówkę ( sam chciał ). Spotkaliśmy się po miesiącu ( bo nie mieszkaliśmy wtedy blisko siebie ) ii pocałowaliśmy się... Później była studniówka, kolejne spotkania, dołączył do tego też seks. Too nie jest tak, że wiedziałam, że są razem a i tak się pchałam, boo on cały czas mówił, że z nią zrywa. I teraz od października jestem w tym samym mieście co on, bo studiuję. AA i tak gdzieś tydzień przed moją wyprowadzką pisał mi, że jego dziewczyną się wyprowadza do końca miesiąca, no ale oczywiście się nie wyprowadziła. Jak mu mówię, że ma wybrać albo ja albo ona, to mówi, że wybiera ją, bo nie zachowa się jak chaam bo jej ojciec umarł i nie ma nikogo i w ogóle... to mu napisałam że jesteśmy już tylko przyjaciółmi, ale jak się spotykamy to się tak nie zachowuje... I też boli mnie, że jak spotkamy się z kimś to mówi ; pamiętaj nie widziałes jej ii nikomu nie pozwala mi mówić o naszych relacjach. Wiele razy chciałam to zakończyć, pytałam się czy on do mnie też coś czuję, to mówi, że tak... no to mówię, żeby wybierał ttoo znowu wyjeżdza z tym argumentem że tamta jest biedna,albo że niedwiadomo czy ja za rok bedę w tym mieście, aaa ostatnio powiedział że mu dobrze z nią. Jak tak mówi, to odpowiadam, że kończymy znajomość, a on że nie. Niepokoi mnie też to, że przecież jak ją zdradza, to jakbym z nim była to też mnie zdradzi, opowiada też mi jak to bajeruje inne itp. i też nieraz mnie wyzywa, zarzuca mi że mało mówię, nie jestem wygadana i nazwał mnie kretynką za jakieś bzdety, a około pół roku temu zaspamował mnie na tel. bo stwierdził że za dużo smsów do niego wysyłam i często jak do niego napiszę, to piszę mi że nie mam czasu, a jak był u mnie to ciągle pisał do kolegów. Niby to wszystko wieem jaki jesst, aale gdy się bardziej przyjrzę muu, to wiem że jest fajny i miły i nieraz strasznie smutny, tylko strasznie nerwowy, poradźcie mi czy to ja mam klapki na ocach czy co
|