2007-09-27, 13:53
|
#61
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 533
|
Dot.: Wielkie Grzechy Fryzjerów
Cytat:
Napisane przez kokuryu
Fryzjerzy bywają bardzo niegrzeczni, wręcz chamscy wobez klienta.
Byłam kiedyś w salonie Wella w Pasażu Grunwaldzkim we Wrocławiu. Poprosiłam o ścięcie włosów bez mycia (włosy myłam 2 godziny wcześniej) i bez modelowania. Fryzjerka -napuszona lala z różowo-czarnymi włosami- stwierdziła, że oni nie mają takiej usługi, a do tego nie ścinają "tak brudnych włosów, no bo ile dni temu je pani myła?" (sic). Podziękowałam i poinformowałam, że więcej do salonu nie wróce i ostrzegę swoje kolezanki. Wyszłam. Panna próbowała coś za mną jeszcze krzyczeć.
|
Uhhh mnie by sie otworzył scyzoryk w kieszeni! Mam wrażenie (może zaleci tu troszke zaściankiem)ale czasem fryzjerki w starodawnych fartuchach z osiedlowych gabinetów mają wiekszą wiedzę i kulturę niż niektóra obsługa w profesjonalnych gabinetach(bez ogólnień rzecz jasna!wszedzie sa czarne owce)Lubie sobie czasem pochodzic po fryzjerach i popytać co by sie dało zrobić z włosami ciekawego przed ostateczna decyzją. Smiesza mnie czasem panienki na szpilkach które udają,że są wielkimi atrystkami stworzonymi do wielkich rzeczy i patrzące na klienta z góry. Tymczasem nie potrafia porozmawiać o prostym cięciu a już tym bardziej zaproponować cos od siebie(pewnie to poniżej ich godności).
Swoją drogą zauważyłam ostatnio, że dawne zakłady fryzjerskie to teraz galerie fryzur, pracownie fryzur, gabinety i salony(chocby calosc miescila sie na 15 m kw)A niestety słoma z butów wystaje!
I ważne-istnieje cos takiego jak predyspozycja zawodowa do pracy z ciałem innego człowieka (masażysta,kosmetyczka, fryzjer itp.)Wiec jak ktos sie brzydzi to chyba nie ma predyspozycji bo jako fryzjer musi liczyc sie z drastycznymi przypadkami (wszy,tlusty łupiez itp.)No niestety artysta artystą ale zawód taki a nie inny.
|
|
|