2007-09-27, 20:48
|
#680
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: North east
Wiadomości: 3 651
|
Dot.: Anglia :)
co do zupek chińskich- moj TŻ bierze tylko kilka co by na pierwszych kilka dni starczyło, zanim się nie zapozna z okolicą.
CO do: konieczność czy impuls to juz trochę inna sprawa. Po skończeniu studiów TZ moglby siedziec w Polsce za biurkiem 8 godzin i zarabiac 2500 zł ale to nie jest zajęcie dla niego. Za nudne i monotonne. A że od dziecka kochał jeździć więc postanowił zostać kierowcą. W polsce niestety zarobiłby 1100 zł minus 500-600 zł na dojazdy.
jeśli chodzi o mnie to spokojnie mogłabym pracować na szczeblu samorządowym, za 1200-1600 zł (na najniższym stanowisku tyle się zarabia a na wyższe niestety nie mam znajomość )
Inną sprawą jest fakt ze w moim wieku jestem na wpół siwa i gdyby nie comiesięczne farbowanie nikt by nie powiedział ze jestem brunetką.
Szukam więc pracy raczej spokojnej, gdzie nie będę się bała że gdy zrobię cos źle ktoś mi zwróci uwagę w stylu "jest Pani po studiach i tego nie wie??"
Koniecznym powodem wyjazdu z miejsca zamieszkania na pewno jest upierdliwy teść, który nie daje nam swobodnie żyć, wciąż swoim ględzeniem uprzykrza życie i jest jak tonący titanic. ciągnie innych na dno. Oraz drugi powód: brak własnego mieszkania, a mieszkanie ze schorowanym wujkiem (który jest włascicielem 1/4 miezkania), sprzątanie po nim i zero swobody w domu o nie dla mnie
Tak nawiasem mówiąc zawsze kochalam szkocje, wrzosowe wzgórza, ich zieleń, kocham książki których akcja dzieje się w średniowiecznej lub późniejszej anglii oraz lubię muzykę irlandzką. Więc chyba muszę pojechać i zobaczyć jak to wszystko tak naprawdę wygląda.....
__________________
Jestem jak Marmite: albo się mnie kocha albo nienawidzi
|
|
|