2016-01-24, 10:24
|
#8
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 27
|
Dot.: stres w pracy
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Potrzebowałam takiego wsparcia, że nie tylko ja tak mam.
Zwierzam się bliskim ale w większości dostaję rady, że powinnam się zdystansować, zostawiać pracę za sobą, nie martwić się - tylko, że ja to wiem... i dodatkowo wkurzam się wtedy na siebie, że mi to nie wychodzi, czyli funduję sobie dodatkowy stres. koło się zamyka. Mam wrażenie, że osoby, które mi tak radzą, same umieją świetnie poradzić sobie ze stresem, tylko ja wyolbrzymiam 
ogólnie to lubię to czym zajmuję się w pracy. pamiętam początki, w poprzedniej firmie, gdzie bardzo lubiłam to, że ludzie dzwonili do mnie z pytaniami. z czasem narodziły się jakieś sympatyczne relacje. w ogóle to zawsze uważałam, że lubię pracę z ludźmi. ale w obecnej pracy, ze względu na to, że jestem stale zestresowana, mam dosyć tych ludzi, który przyłażą do mnie do biurka z pierdołami i przez nich nie mogę się skupić na zadaniu. mam w sobie taką złość, jakbym miała eksplodować. a muszę się uśmiechać i być miła... dodatkowo, mam poczucie, że nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jakimi poważnymi rzeczami się zajmuję i jakie błędy po poprzedniczce muszę naprawić. mam wrażenie, że dla innych jestem jakąś kolekcjonerką dokumencików i innych papierków...
i tutaj pojawia się mój główny problem - ocena innych ludzi i perfekcjonizm... nie umiem olać tego co inni o mnie myślą, martwię się tym. nie umiem też zrobić czegoś "na pół gwizdka"...
żeby się zrelaksować w weekend lub w tygodniu po pracy zaczęłam palić papierosy, wypijam lampkę wina, biorę jakiś suplement diety na sen ale wiem, że to w większości głupie sposoby albo działające tylko bardzo doraźnie.
zastanawiam się nad zmianą pracy ale nie wiem sama, czy problem nie leży we mnie. że gdziekolwiek nie będę pracować i zajmować się tym, czym się zajmuję, to będę się stresować tak jak tutaj...? 
---------- Dopisano o 11:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:18 ----------
Cytat:
Napisane przez lelum09
No ja sobie z tym nie radzilam dlatego wybralam sie do psychiatry.
|
i jak Ci pomógł - dostałaś leki?
---------- Dopisano o 11:24 ---------- Poprzedni post napisano o 11:19 ----------
Cytat:
Napisane przez letik
Mialam taka prace, gdzie wiele zalezalo ode mnie i tak samo ciagle sie zastanawialam w domu co robilam, czy wystarczająco dobrze, co musze zrobic jutro itd itp..rzucialam to ale dopiero po 5 latach. Zaluje ze nie wczesniej ale mialam jakas blokade ze nie dam rady niczego znalezc i ogolnie mala wiare w siebie. No ale w koncu sie odwazylam  obecna praca jaka mam nie daje mi satysfakcji, zajmuje sie rzeczami o których nie mam pojecia a poniewaz jest to samodzielne stanowisko, poza mna jest tylko szef. Dostaje do glowy od samotności i od tego ze wiecznie musze sie wszystkiego uczyc sama z internetu ( glownie ksiegowosc).
Dlatego szukam dalej 
|
też brakuje mi odwagi. nawet zastanawiałam się czy mogłabym robić w życiu zawodowo coś innego ale zawsze kończy się to myślą, że nic nie znajdę i muszę zawalczyć o to co już umiem...
ja mam tak, że mam super intuicję do znajdowania błędów. przez to właśnie dochodzi mi dużo roboty bo sprawdzam systemy, znajduję faktyczne błędy więc muszę je poprawiać. i też ciągle muszę się sama douczać. zwłaszcza w nowej pracy, gdzie okazało się, że osoby od których przejęłam obowiązki, mało znały się na tym co robiły więc nie mogę skorzystać z ich wiedzy/doświadczenia...tylko muszę poprawiać błędy
|
|
|