2007-10-06, 12:46
|
#9
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 84
|
Dot.: Najbardziej denerwujący bohater/bohaterka książek to...?
Rece precz od Ani z Zielonego Wzgorza! 
Adrian Mole zdecydowanie. Jego ciapowatosc przyslania caly swiat.
Garp Irvinga - on mnie unieszczesliwial swoja niezaradnoscia.
Judym, Wokulski, Werter - ja im zawsze mialam ochote pomoc, zeby sie tak nie meczyli strasznie i dobic od razu .
Dalej Mistrz z Mistrza i Malgorzaty. Dobrze, ze Malgorzata ratowala sytuacje.
W ogole wszyscy "watli, niebaczni, rozdwojeni w sobie" doprowadzaja mnie do szalu. W odroznieniu od shachownicy ja nie mam nic przeciwko 'twardym facetom'. Pod warunkiem, ze potem nagle im sie nie zmienia swiatopoglad i nie przeistaczaja sie w potulne baranki, z ktorymi nie wiadomo co zrobic. ;]
Kobiety pokroju Silaczki i wszystkie inne pokutnice i glupio nieszczesliwe. Rozlazlosc Bridget tez jest obezwladniajaca.
Tyle z glowy.
|
|
|