Dot.: choroba nowotworowa u kotek
Dziś odebraliśmy naszą kicię z kliniki.3 dni pod kroplówką +zastrzyki wzmacniające i poprawiające pracę nerek i wątroby zrobiły swoje.Nasza Kaja wygląda już dużo lepiej .Obeszła dom i podeszła do miseczki i zjadła z apetytem ) niewiele ale i tak skakaliśmy z radości.Cieszymy się bardzo każdą chwilą ,i mamy nadzieję,ze raczysko nie rozpanoszy się błyskawicznie
|