2016-03-07, 15:39
|
#3
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 17
|
Dot.: Jedynaczka-egoistka w związku
Cytat:
Napisane przez Nadis
Moim zdaniem to nie jest kwestia paskudnego charakteru, tylko faktu, że ten facet Cię drażni i nie chcesz z nim być.
A jeśli masz 100% pewność, że jednak kwestia charakteru, bo podobne zagrywki masz także wobec innych bliskich osób, to inaczej niż nazwać, uświadomić to sobie i za każdym razem, gdy budzi się w Tobie irytacja, robić sobie samej na przekór i być właśnie miłą, uczynną osobą - chyba się nie da. Może silne pozytywne wzmocnienie, które za to dostaniesz (to, że bliska Ci osoba będzie zadowolona, pochwali Cię, doceni) sprawi, że wcale ta zmiana nie będzie jakaś wyjątkowo bolesna.
Ale i tak jestem prawie przekonana, że to kwestia faceta.
|
To absolutnie nie jest kwestia tego, że on mnie drażni miałam tak też w poprzednich związkach, a za każdym razem, jak mnie coś zirytuje i mu odmówię, to po jakimś czasie jest mi głupio, że on dla mnie tyle rzeczy robi, tyle dla mnie znaczy, kocham go, a nie mogę dla niego zrobić jakiejś pierdoły kosztem własnej wygody. Problem wybitnie jest we mnie, a nie w nim. Po prostu księżniczkuję i uważam, że to on powinien robić rzeczy dla mnie, a sam być w 100% samodzielny
|
|
|