|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
hello :0 ja wróciłam do domku po 17 ale TZ zadzwonił i dopiero jest jestem dziś sie tak smiałam razem z nim, ze az miło
wogóel dziś o nim myslałam, i wpadłam na drzewo i byloby to smieszne gdyby nie gałąź ktra mi w oko weszła i teraz mnie piecze oko i mam całe czerwone 
a teraz gotuje sobie krupiniczek (mój pierwszy) bo od poczatku tygodniu nie mialam czasu obiadu ani nic ciepłego zjesc
|