Dot.: Rzucić palenie
Ja dziś miałam pierwszą w życiu poważną rozmowę kwalifikacyjną; zawsze wyobrażałam sobie, że w tak stresującej sytuacji wypalę tonę fajek....A nie zapaliłam! Nawet nie myślałam o nich.
Jeszcze jedno dziewczyny, to pewnie wyda Wam się dziwne...Chodzi o to, że na wątki na forach - takie jak ten- nie mogłam nawet zagladać kiedy rzucałam palenie w początkowym etapie (przez pierwsze tygodnie). Było to zbyt trudne, bo próbowałam przede wszystkim zapomnieć. Dopiero teraz- po 3 miesiącach, kiedy nie czuję się tak bardzo zagrożona mogę poczytać o niepaleniu..
maugoszatka ja wierze że się uda, pamiętaj że wszystko zależy od Ciebie, nikogo innego!! chcieć=móc
|