2005-08-27, 17:20
|
#6
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 3 039
|
Dot.: Jak to się zaczęło? :)
ja w podstawowce jak mialam 13 lat to oszalalam na punkcie wykrzyknika... musialam go miec, a poznalam go jeszcze zanim wszyscy mieli, kolezanka podkradla mamie i psiknelysmy sie na dyskoteke, bylam pod urokiem teraz nie wyobrazam sobie nosic tego zapachu, ale czasem wacham w ramach wspomnien
w liceum kochalam sie w vanilla fields i vanilla musk biedna bylam bardzo, wiec na wyzsza polke nawet nie zerkalam. potem mialam faze arbuzowych zapachow i kupilam sobie podrobke jakiegos arbuza na bazarku
moje pierwsze perfumy szlachetniejsze to byly gucci rush zazyczylam sobie je od mamy pod choinke, pierwsze swieta w USA, kiedy to codzien plakalam za polska, te perfumy byly osloda, nie powiem... a potem sie zaczelo szalenstwo kupowania, moze tak sobie kompensuje to, ze kiedys nie moglam miec takich rzeczy, bo nie mialam kasy dosc?
|
|
|