Dot.: Pomoże ktoś ?
Najwidoczniej jest głupia jeśli to chcesz wiedzieć, wybaczalam bo zależało mi na jego obecności... Cały czas wierzyłam, że wraca bo kocha i że się zmieni ;/ a napisałam tu bo może ktoś miał podobną sytuację i wie jak się zachować nie rezygnując z pracy
|